Franklin Graham porównał Putina i Obamę

  • niedziela, Mar 16 2014
fot. patdollard.com fot. patdollard.com Władimir Putin i Barack Obama

Kaznodzieja i syn Billy'ego Grahama zestawia dwóch światowych przywódców.

Amerykański głoszący porównuje Putina z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Barackiem Obamą, pod względem stanowiska wobec homoseksualizmu.

Przypomina, że jeszcze "kilka pokoleń temu" to właśnie Ameryka utrzymywała wysokie standardy moralności. "Jakże czasy się zmieniły!" - dodaje.

Według niego, oczywiste jest, że Barack Obama i jego administracja promują w USA homoseksualizm, postępując wbrew "Bożemu nauczaniu".

Franklin Graham wskazuje, że na przeciwległym biegunie w tej dziedzinie znajduje się właśnie Władimir Putin i Federacja Rosyjska, gdzie zakazano propagandy homoseksualnej wśród nieletnich.

"Nigdy nie słyszałem, by Putin cytował Biblię, ale podczas kampanii prezydenckiej w 2012 roku spotkał się z kościelnymi przywódcami w Moskwie i obiecał im, że będzie chronić prześladowanych chrześcijan na świecie. To jest jedno uzasadnienie jego wsparcia dla reżimu Asada w Syrii. Syria ze wszystkimi swoimi problemami ma przynajmniej konstytucję, która gwarantuje obywatelom równą ochronę. Tymczasem syryjscy radykałowie chcą islamskiej konstytucji opartej na prawie szariatu. Jeżeli ci ekstremiści obalą Asada, to rozpocznie się powszechne prześladowanie i rzeź chrześcijan" - ostrzega Graham.

Kaznodzieja zaznacza, że "nie udziela poparcia prezydentowi Putinowi".

"Czy to nie smutne, że moralność Ameryki tak upadła, że jeśli chodzi o ochronę dzieci przed homoseksualną propagandą, standardy Rosji są wyższe od naszych?" - pyta Graham.

Jego zdaniem, Władimir Putin ma w tej dziedzinie słuszność.

"Może nie mieć racji w wielu rzeczach, ale podjął kroki, by uchronić dzieci swojego narodu przed szkodliwym wpływem propagandy gejowskiej i lesbijskiej" - podkreśla.

Graham uważa, że amerykańska administracja odeszła od Boga.

"Nasz prezydent i minister sprawiedliwości odwrócili się od Boga i Jego standardów, a wielu kongresmenów podąża za administracją rządową. To wstyd. Świat spoglądał niegdyś na Amerykę, jeśli chodzi o moralne przywództwo. Te dni już dawno minęły. Pokonaliśmy komunizm tylko po to, by się rozluźnić i zobaczyć jak świeckość przejmuje nasz kraj. Świeckość jest tak samo bezbożna jak komunizm. Świeccy i progresywni przejęli nasze szkoły, media, a także rząd lokalny i federalny. I to wszystko wydarzyło się w mgnieniu oka" - grzmi kaznodzieja.

Ostrzega jednak:

"Biblia mówi wyraźnie, że pewnego dnia "wszystkie narody zgromadzą się przed Bogiem" (Mt. 25,34) na sąd i że "na imię Jezusa zegnie się każde kolano" (Flp. 2,10). Teraz nadszedł czas na upamiętanie się z grzechu i zawierzenie Panu Jezusowi Chrystusowi".

Franklin Graham będzie głównym mówcą podczas ewangelizacyjnego Festiwalu Nadziei w Warszawie 14 i 15 czerwca. Festiwal odbędzie się na stadionie Pepsi Arena.

Poleć

Źródło: billygraham.org