Były producent porno opowiada o błędach i przestrzega

  • poniedziałek, Cze 23 2014
Donny Pauling próbuje zniechęcić do pornografii kobietę, którą wcześniej zrekrutował Donny Pauling próbuje zniechęcić do pornografii kobietę, którą wcześniej zrekrutował

Pornografia rządziła życiem Donny'ego Paulinga, ale do czasu...

Oto świadectwo byłego producenta pornografii:


Choć wychowałem się w chrześcijańskiej rodzinie, porzuciłem wiarę na rzecz produkowania pornografii. Ta decyzja była efektem mojej rosnącej niechęci do Kościoła. Przez wiele lat myliłem Boga z ludźmi, którzy twierdzili, że Go reprezentują. Wielu może się to wydawać banalne, ale ja zrozumiałem to dopiero po długim czasie i dzięki miłości ze strony niezwykłej chrześcijańskiej grupy misjonarskiej.

Gdy dorastałem, słowo "Jezus" wiązało się dla mnie z regułami i przepisami. "Podążanie za Jezusem" oznaczało, że nie mogłem chodzić do kina, oglądać telewizji albo spędzić nocy z przyjaciółmi, bo ich rodzice nie pozwalali na takie "grzeszne aktywności". Ponieważ tak naprawdę Go nie znałem, Jezus kojarzył mi się z osądzającymi hipokrytami, jakich spotykałem każdego niedzielnego ranka. Rzeczy, które wiedziałem o kościołach, których mój tata był pastorem, zasiały we mnie zgorzknienie, zwłaszcza, gdy byłem nastolatkiem.

Największym błędem, jaki popełnili moi rodzice, było to, że opowiadali przy mnie nieznane historie z życia członków ich kościołów. Moje małe uszka chętnie chłonęły te informacje. To, że mój młody umysł odkrył, że brat taki i taki, który odgrywał istotną rolę na niedzielnych nabożeństwach, robił ohydne rzeczy w prywatnym życiu, zaowocowało brakiem wiary i cynizmem w stosunku do wszystkich rzeczy odnoszących się do Boga.

Kochanie, jestem pornografistą

W ostatnim roku szkoły średniej spotkałem chrześcijankę, która została później moją żoną. Przez cztery lata, gdy się spotykaliśmy, a potem na początku małżeństwa starałem się być mężem Bożym, na którego zasługiwała. Jednocześnie w ukryciu walczyłem z coraz częstszymi myślami, że wszystko, czego mnie uczono o Chrystusie, jest kłamstwem.

Bez rzeczywistego fundamentu w Jezusie, łatwo było wejść w bardzo ciemne miejsce. Kładłem się spać dużo później niż żona, wstawałem wcześniej od niej i przychodziłem do domu w porze lunchu, by oglądać pornografię w Internecie. W 1997 r. miała miejsce prawdziwa eksplozja stron pornograficznych, a zaangażowanie się w ten przemysł było łatwiejsze niż sądziłem.

Zajmowałem się informatyką. Ta dziedzina nie interesowała mojej żony, więc kiedy założyłem firmę Pauling Technology Consulting, nie zadawała wielu pytań. Zacząłem potajemnie rekrutować dziewczyny, by pozowały do zdjęć, które potem sprzedawałem moim ulubionym stronom. Założyłem też własną sieć stron i powiększyłem bazę swoich klientów o znane firmy, takie jak Playboy. Przez pierwsze trzy lata starałem się, jak tylko mogłem najlepiej, ukrywać to, co robiłem przed kobietą, która mnie kochała.

Zawsze chciałem postępować "profesjonalnie", ale po dwóch latach przespałem się z modelką. Bardzo kochałem moją żonę i odczuwałem wielkie poczucie winy, że ją zdradziłem. Przysiągłem sobie, że jeśli to się powtórzy, to wszystko jej powiem. W tamtym czasie chodziłem wciąż do kościoła, uczęszczałem na spotkania modlitewne i udawałem, że jestem mężczyzną, na którego ona zasługuje - tak jak ci hipokryci, których tak nie znosiłem.

Rok później znowu zdradziłem żonę. Dotrzymałem jednak przysięgi i zadzwoniłem do niej z pokoju hotelowego w Phoenix w Arizonie, gdzie brałem udział w konferencji pornograficznej. Ta rozmowa zakończyła nasze małżeństwo.

Dużo łatwych pieniędzy

Nie mogłem być długo sam. Szybko znalazłem sobie dziewczynę. Była ode mnie młodsza o osiem lat. Wywodziła się ze środowiska, które nazywałem "pokoleniem pornografii". Chodziła wcześniej do szkoły, w której dzieci mogły chodzić w "t-shirtach gwiazd porno", a rodzice siedzieli w pokoju i oglądali miękką pornografię, uznając, że nie ma w tym niczego zdrożnego, ponieważ aktorzy mieli na sobie ubrania. Mając taką mentalność, moja nowa dziewczyna nie tylko akceptowała moje zajęcie, ale i była chętna do pomocy.

Ponieważ nie musiałem już się ukrywać z tym, co robiłem, moje dochody eksplodowały. W pierwszym miesiącu, w którym mogłem otwarcie sprzedawać pornografię, zarobiłem ponad 50 tys. dolarów. Nie mogłem się już zatrzymać.

Tylko czekałem na okazje do spotkań z ludźmi z jednego z kościołów mojego ojca. Uwielbiałem demaskować ich hipokryzję, gdy mówiłem im, czym zarabiałem na życie.

- Zanim powiecie to, co macie do powiedzenia, pozwólcie, że zadam wam jedno pytanie: czy kiedykolwiek oglądaliście pornografię? Bo prawo popytu i podaży mówi, że nie mógłbym robić tego, co robię, bez ludzi takich jak wy! A więc co zamierzaliście mi powiedzieć? - mówiłem im.

Jezus kocha gwiazdy porno

Moja niechęć do chrześcijaństwa została skonfrontowana, gdy spotkałem się z grupą misjonarzy o nazwie XXXChurch.com prowadzoną przez pastora młodzieżowego Craiga Grossa. Spotkałem ich na konferencji porno w Las Vegas. Nie robili pikiety na zewnątrz. Nie mówili nam, że zmierzamy do piekła, pokazując, jak straszliwie będziemy się palić, gdy tam trafimy. Nie, oni byli w środku i mieli swoje stoisko.

Robili szalone rzeczy. Robili make-up dziewczynom, którym firmy pornograficzne płaciły, by chodziły praktycznie nago. Ekipa XXXChurch mówiła im, że są piękne i że nie ma nic, co mogłyby zrobić, by Bóg je mniej kochał. A jeżeli te dziewczyny potrzebowały z kimś porozmawiać, to członkowie XXXChurch byli tam, by ich wysłuchać. Ludzie na ich stoisku rozdawali bezpłatne Biblie z okładkami: "Jezus kocha gwiazdy porno", a z tyłu było napisane: "Być może jest to sprzeczne z tym, co słyszałaś/-eś o Jezusie, ale to prawda: On kocha gwiazdy porno tak samo, jak kocha pastorów".

Cztery lata plułem werbalnym jadem na tę grupę. I przez cztery lata zawsze odpowiadali mi miłością. Zacząłem sobie myśleć: "gdybym był chrześcijaninem, to chciałbym być właśnie taki, jak oni". Kiedy nienawiść odeszła, nie mogłem już usprawiedliwiać swojego zaangażowania w przemysł pornograficzny i zrezygnowałem z niego w dniu, gdy Playboy zaoferował mi kontrakt, zgodnie z którym miałem robić dla nich nowe serie zdjęć za 4 tys. dolarów dziennie.

Dwa tygodnie później oddałem życie Bogu. Nie jest łatwo. Czasami jest to najtrudniejsza z dróg. Jednak pokój, jaki w sobie teraz mam, jest niesamowity. Już wiem, że Bóg rzeczywiście może wszystkiego użyć ku dobremu. Od tamtej pory postawił mnie w sumie już przed 6 milionami ludzi z całego świata. Podzieliłem się z nimi historią Jego łaski i przebaczenia. Wyjawiłem też, co tak naprawdę dzieje się w przemyśle pornograficznym.


Donny Pauling zajmuje się obecnie marketingiem internetowym. Podróżuje także po świecie i opowiada o ludziom o brudnej rzeczywistości przemysłu pornograficznego, a także o tym, jak pokonać uzależnienie od pornografii. Jego dziewczyna odeszła od niego.

- Wielu ludzi nie prosi o pomoc, bo mają poczucie winy z powodu tego, co zrobili. Myślę, że muszą zrozumieć, że choć grzech oddziela od Boga, to On ich wciąż kocha. Jego miłość jest bezwarunkowa - podkreśla Donny.

W praktyce zachęca osoby uzależnione od pornografii, by były całkowicie szczere i mówiły o swoim problemie ludziom, których darzą zaufaniem. Według niego, ważne jest, żeby nigdy się nie poddawać.

- Niektórzy ludzie przychodzili do mnie dwa lata po tym, jak mnie posłuchali. Mówili, że od tamtej pory już tego nie oglądali. Nie z każdym jednak jest tam samo - wyjaśnia.

Były producent pornografii porównuje walkę z uzależnieniem od niej do dziecka uczącego się chodzić. Jak mówi, to, że dziecko raz za razem upada, nie sprawi, że ojciec powie mu, że chodzenie nie jest dla niego.

- Bóg nas bardzo kocha i nie szuka powodu, żeby posłać nas do piekła. On szuka każdego powodu, żeby przyprowadzić nas do Niego - zaznacza.

Poleć

Opracowanie: ChnNews.pl
Źródło: Life Site News