Chrześcijanie nie będą mogli dostać pracy? Przypadek tej kobiety może niepokoić

  • wtorek, Paź 14 2014
Bethany Paquette Bethany Paquette fot. Charisma News

Wszystko wskazuje na to, że wraz z upływem czasu na Zachodzie dyskryminacja wobec chrześcijan jest coraz silniejsza.

Media za oceanem relacjonują historię 23-letniej Bethany Paquette. Ukończyła ona chrześcijański Uniwersytet Trinity Western. Wszyscy studenci tej uczelni zgadzają się na nieutrzymywanie stosunków intymnych poza heteroseksualnym małżeństwem, pod groźbą usunięcia z listy uczących się.

Bethany Paquette, jako doświadczona przewodnik spływów po rzece, starała się o pracę w kanadyjskim dziale norweskiej firmy Amaruk Wilderness Corp.

Jej aplikacja została odrzucona. Paquette twierdzi, że z powodu jej poglądów religijnych.

- To naprawdę mnie zabolało. Poczułam się zaatakowana w związku z tym, że jestem chrześcijanką - mówi.

Bethany złożyła w związku z tym skargę do Trybunału Praw Człowieka w prowincji Kolumbia Brytyjska. Wyszczególniła w niej e-maile, jakie otrzymała od dyrekcji firmy Amaruk Wilderness Corp.

Olaf Amundsen   fot. Google+W jednym z tych maili Olaf Amundsen, szef ds. rekrutacji firmy, stwierdził, że Paquette nie jest wykwalifikowana i że Amaruk "w przeciwieństwie do uczelni Trinity Western, akceptuje różnorodność i prawo ludzi do sypiania i zawierania związków małżeńskim z każdym, z kim tylko chcą".

To nie koniec. Amundsen zaznaczył także: "skandynawskie wychowanie większości naszego zarządu oznacza, że nie jesteśmy chrześcijańską organizacją i większość z nas tak naprawdę uważa, że chrześcijaństwo zniszczyło naszą kulturę, tradycję i sposób życia".

Paquette w odpowiedzi napisała mu:

"Nie zgadza się Pan z uczelnią Trinity Western tylko dlatego, że nie popiera ona seksu pozamałżeńskiego. To może zostać uznane za dyskryminację około 76 proc. populacji świata. Wow, to oznacza, że nie akceptuje Pan wielu różnorodnych ludzi".

Dodała, że Skandynawowie w rzeczywistości wybrali chrześcijaństwo. Swój list podpisała "God bless" (Niech Pana Bóg błogosławi). To dodatkowo zirytowało Amundsena, który napisał:

"Słowa "God bless" są dla mnie bardzo obraźliwe i stanowią jeszcze jedną oznakę Pani prób, by narzucić mi Pani poglądy religijne. Nie chcę być błogosławiony przez jakiegoś gościa, który jest przyczyną najokropniejszych nadużyć i naruszeń praw człowieka w historii rasy ludzkiej".

Złośliwości przedstawiciela firmy nie było końca. Napisał także, że jeśli spotkałby Boga, to "uprawiałby z nim seks".

Tego było już za wiele. Ten skrajnie obraźliwy komentarz skłonił Paquette, by zatrudniła prawnika i złożyła skargę do Trybunału Praw Człowieka.

Głos w sprawie zabrał już Uniwersytet Trinity Western. Jego rzecznik podkreślił, że żadna wiara nie powinna być przedmiotem dyskryminacji.

Sprawą zainteresowała się telewizja CBC. Zapytała Amundsena o przyczyny odrzucenia aplikacji Paquette. Ten zapewnił w mailu, że została ona odrzucona "wyłącznie w oparciu o fakt, że nie spełniła minimalnych wymagań na to stanowisko".

Według niego, dyskusja, która "później nastąpiła" była wyłącznie wyrazem jego opinii.

Ale nawet to według Micheal Vonn ze Stowarzyszenia Wolności Obywatelskich Kolumbii Brytyjskiej nie jest dozwolone.

- Możesz myśleć, co chcesz. Ale jako pracodawca masz obowiązek zachowywać się w sposób niedyskryminacyjny - zaznaczyła Vonn.

Sprawa Bethany Paquette to nie jedyny przypadek wrogości wobec chrześcijan w Kanadzie. Więcej na ten temat dowiesz się czytając artykuł:

Organizator Marszu dla Jezusa, Artur Pawłowski, ostrzega: jutro to samo może być w Polsce! (WIDEO)

Poleć
 

Źródło: cbc.ca