W tym kościele wierzący tańczyli do świeckiej muzyki. Pastorowi zagrożono śmiercią (WIDEO)

  • środa, Lis 26 2014
kościół Dom Nadziei Atlanta kościół Dom Nadziei Atlanta fot. YouTube

Falę krytycyzmu, a nawet pogróżki wywołał taniec do świeckiej muzyki w tym amerykańskim kościele.

Rzecz działa się w budynku baptystycznego kościoła Dom Nadziei Atlanta (The House of Hope Atlanta) w stanie Georgia. Jego pastorem jest dr E. Dewey Smith Jr.

Było to spotkanie rocznicowe. Pastor chciał, żeby ludzie mieli trochę "zabawy". Zezwolił na taniec do świeckich piosenek.

Potem po Internecie zaczęły krążyć filmiki ze spotkania. Jeden z nich skomentowała popularna teleewangelistka i wokalistka Juanita Bynum, pisząc z oburzeniem: "właśnie dlatego musimy się modlić!!!!!!". Jej post został polubiony przez 1800 osób, a klip udostępniony 26 tys. razy. Wielu, podobnie jak ona, było zniesmaczonych tym, co miało miejsce w kościele.

Sam duchowny jeszcze przed tańcami do świeckich piosenek mówił:

"Kilka lat temu rozpoczęliśmy w kościele coroczną tradycję, że będziemy świętować każde pokolenie. Nasz kościół wierzy w Pana, ale wierzymy również, że śmiech jest jak lek i jeśli jesteś dzieckiem Bożym, to możesz dobrze się bawić."

Zdając sobie sprawę z potencjalnych krytycznych opinii, ironizował:

"Niektórzy są tacy głębocy, że mówią, że nie powinno się tego słuchać w świątyni, tylko w samochodzie. Że nie powinno się tak tańczyć w kościele, bo to grzech. Tak, możesz przeklinać w domu, byle nie przeklinać w kościele".

Według niego, wierzący często "szufladkują Boga, a żyją na wiele różnych sposobów."

- Jeśli to o tobie mowa, to niech Bóg cię błogosławi. Módl się za nas. Ale reszta będzie się dobrze bawiła i cieszyła Panem, bo wiemy, ze litera zabija, ale duch daje życie i On przyszedł, byśmy mieli życie".

Gdy filmiki obiegły już Internet, na Facebooku przyznał, że niektórzy grozili mu nawet śmiercią. Tłumaczył:

"Przez siedem lat to była jedna z atrakcji w naszym kalendarzu. Widzieć, jak nasi 80-latkowie mają relację z 15-latkami to coś niesamowicie wesołego, ale i pełnego szacunku, miłości i uprzejmości. Niestety każdego roku, gdy świętujemy "nasze" pokolenia w ramach naszego "lokalnego zgromadzenia", niektórzy nasi bracia i siostry, którzy nie uczestniczą w naszych usługach, gorszą się. Niektórzy z tych "świętych", którzy nas nie znają, zagrozili mi nawet śmiercią w imieniu Jezusa. Jak rozumiem, ich zbawienie pozwala im reprezentować Jezusa i przy tym grozić komuś odebraniem życia".

Pastor bronił swojej decyzji i poprosił tych, którzy się z nim nie zgadzają, by się za niego modlili.

"Absolutnie nie dostrzegam żadnego teologicznego ani biblijnego dysonansu, jeśli chodzi o nasze coroczne święta taneczne. Nie uważam tego za grzech. Z tymi samymi kawałkami, które były grane podczas naszego święta w niedzielę, nie mam problemów w poniedziałek" - stwierdził.

I dodał:

"Zawsze będę uczyć ludzi, że możemy kochać Pana i śmiech jednocześnie. Nigdy nie będę żył, opierając się na opiniach innych. Jestem kaznodzieją ewangelii, który głosi Słowo Boże. Nie wierzę, że "świętość" jest oparta na tym, jak udajemy w niedziele. Uczę lud Boży, że powinniśmy kochać Go i siebie nawzajem. Mam pokój w tym, że moje podejście może pomóc ludziom "żyć z Bogiem każdego dnia i w każdy sposób". Jeżeli się mylę, to pociesza mnie fakt, że to Bóg będzie moim ostatecznym sędzią".

Poniżej wspomniane spotkanie w kościele Dom Nadziei. Tańce do świeckiej muzyki - w drugiej połowie klipu.

Poleć

Źródło: Christian Post