USA: gubernator Luizjany ogłosił zwycięstwo Boga. Musiał się z tego tłumaczyć (WIDEO)

  • czwartek, Sty 29 2015
gubernator Bobby Jindal w ABC News gubernator Bobby Jindal w ABC News

Gubernator amerykańskiego stanu Luizjana, Bobby Jindal, jest bezkompromisowy w swojej wierze i za to jest atakowany.

Polityk wziął udział w modlitewnym spotkaniu o przebudzenie w Ameryce, które odbyło się w mieście Baton Rouge. Uczestniczyły w nim tysiące ludzi.

- Nasz Bóg jest niesamowity. Będziemy prosić Go, by zesłał Swojego Ducha, Ducha uzdrowienia i przebudzenia na to miejsce, na stan i całą tę błogosławioną ziemię - mówił.

Podkreślał, że nie wystarczy wybrać odpowiedniego polityka czy przegłosować ustawę, by rozwiązać bolączki trawiące kraj. Według niego, Stany Zjednoczone potrzebują tak naprawdę "duchowego przebudzenia".

Zaznaczył, że choć nie zawsze wszystko idzie tak, jak byśmy chcieli, to jednak na końcu "nasz Bóg zwycięża."

Gubernator udzielił potem wywiadu telewizji ABC News w tej sprawie.

- Powiedział Pan, że to było wydarzenie religijne, a nie polityczne, ale czy zadaniem gubernatora jest stanie na czele duchowego przebudzenia? Uderzyło mnie także to zdanie "nasz Bóg zwycięża". Jakie, Pana zdaniem, ma to odniesienie w kraju, w którym mieszka 320 milionów ludzi o różnych rodzajach duchowości i wiary, a także takich, którzy w Boga w ogóle nie wierzą? - zadał pytanie prowadzący.

- To czas, by uczcić tradycję, wrócić do fundamentów naszego państwa. By nasi prezydenci, przywódcy zwrócili się do Boga o prowadzenie, mądrość. Robił tak George Washington, Abraham Lincoln czy Harry Truman. Więc idea, by modlić się do Boga o mądrość i prowadzenie jest tak stara jak nasz kraj. Jesteśmy zróżnicowanym państwem. Większość stanowią w nim chrześcijanie, ale nikogo nie dyskryminujemy. To jedna ze wspaniałych rzeczy w Ameryce. Wierzymy w wolność religijną - odpowiedział Bobby Jindal.

Według niego, niestety obecna administracja w Białym Domu dąży do "redefinicji amerykańskiego snu". Podkreślił, że Partia Republikańska nie może tylko być partią na "nie", ale musi również oferować rozwiązania.

Jindal został także zapytany o to, co należy zrobić, jeżeli Sąd Najwyższy USA podejmie decyzję, że małżeństwa homoseksualne muszą być legalne w kraju.

- Ja uważam, że małżeństwo zawierają mężczyzna i kobieta. Tego uczy mnie moja chrześcijańska wiara. Nie opowiadam się za dyskryminacją kogokolwiek. Wiem, że poglądy wielu polityków "ewoluują" w tej sprawie w zależności od sondaży. Ja nie zmieniam ich na tej podstawie. Jestem dumny z tego, że w Luizjanie definiujemy małżeństwo jako związek między mężczyzną i kobietą. Jeżeli Sąd Najwyższy miałby odrzucić nasze prawo, choć mam nadzieję, że tego nie uczyni, to popieram tych, którzy mówią, by Kongres wprowadził poprawkę umożliwiającą stanom dalsze definiowanie przez nie małżeństwa. Ja uważam, że powinno ono być pomiędzy mężczyzną i kobietą - podkreślił gubernator Luizjany.

Po spotkaniu w Baton Rouge odezwały się krytyczne głosy ze strony środowisk liberalnych. Jindala oskarżono między innymi o "współpracę z antygejowskimi ekstremistami i adwokatami chrześcijańskiego państwa", a także o nadawanie im "wiarygodności", podczas gdy na to "nie zasługują".

Nie jest wykluczone, że Bobby Jindal wystartuje jako kandydat do nominacji prezydenckiej Partii Republikańskiej.

Poniżej wspomniany wywiad z Jindalem na antenie ABC News (w jęz. angielskim).

Czytaj także: Gubernator Luizjany był hinduistą. Teraz modli się i mówi o Jezusie! (ZOBACZ WIDEO)

Źródło: ABC News, Charisma News

Informacja dla portali internetowych:

Kopiowanie całości artykułu niedozwolone. W razie wykorzystania fragmentów, prosimy o wzmiankę w tekście z podlinkowanym źródłem: chnnews.pl