Barack Obama uderza w chrześcijan: gdy słyszę takie wyrażenia z ich ust... (WIDEO)

  • środa, Kwi 08 2015
Barack Obama na modlitewnym śniadaniu wielkanocnym Barack Obama na modlitewnym śniadaniu wielkanocnym fot. YouTube

Na początku wielkanocnego śniadania modlitewnego było zabawnie. Barack Obama opowiadał dowcipy, ale potem...

Z sali, na której byli obecni chrześcijańscy usługujący, dobiegały odgłosy śmiechu i rozbawienia.

Mówił też o Jezusie Chrystusie.

- Dla mnie świętowanie Wielkanocy stawia nasze ziemskie troski w pewnej perspektywie przez pokorę i to, za co wszyscy dziękujemy - niezwykłą ofiarę Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela. Myślimy o bólu, pogardzie, jakich doświadczył, grzechach, które poniósł, niezwykłym darze zbawienia, jaki nam przekazał. Staramy się tak, jak tylko potrafimy, pojąć to, jak pokonał ciemność, byśmy mogli przyjąć Boże światło - powiedział Obama i przypomniał, że ta historia nie zakończyła się na piątku, ale doszła do niedzieli, kiedy miało miejsce "cudowne zmartwychwstanie".

Zwrócił też uwagę na słowa apostoła Piotra.

- Apostoł Piotr powiedział, że otrzymaliśmy dziedzictwo nieznikome i nieskalane, i niezwiędłe, zachowane dla nas w niebie - stwierdził.

Amerykański przywódca odwołał się także do apeli papieża Franciszka i do wersetu z Listu 1 Jana: "dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą".

Wtedy wyraził opinię, że chrześcijanom nieraz brakuje dziś miłości.

- Jako chrześcijanin w Wielkanoc myślę o tym, że powinienem kochać i muszę powiedzieć, że czasami, gdy słyszę bynajmniej nie pełne miłości wyrażenia z ust chrześcijan, niepokoję się - oświadczył.

Spowodował w tym pewną konsternację na sali. Nie wyjaśnił jednak, o co do końca mu chodziło i postarał się rozładować napięcie.

- Ale to temat na inny dzień - powiedział, wywołując salwę śmiechu i oklasków.

Być może Barackowi Obamie chodziło o zdecydowany sprzeciw wielu chrześcijan wobec legalizacji małżeństw homoseksualnych i gejowskiej propagandy.

Jak wiadomo, wielu wierzących, trzymając się biblijnych poglądów, określa akty homoseksualne jako grzech i nie akceptuje ich jako coś normalnego. W niektórych stanach przyjmowane są ustawy broniące wolności religijnej wobec coraz bardziej agresywnych działań homoseksualnego lobby. Środowiska liberalne uznają to za dyskryminację i "akty nienawiści" i zarzucają chrześcijanom, że nie wypełniają biblijnego przykazania o miłości.

Informacja dla portali internetowych (ze szczególną dedykacją dla plagiatorów z Fronda.pl):

Kopiowanie całości artykułu niedozwolone. Przy użyciu większości tekstu wymagana informacja: "Pełna treść artykułu TUTAJ" (podlinkowanie artykułu). W razie wykorzystania pojedynczych fragmentów, prosimy o wzmiankę o źródle (jak podaje portal chnnews.pl...)