Wraca sprawa 65 milionów dolarów na samolot dla pastora. Oto co odpowiedział krytykom (WIDEO)

  • piątek, Kwi 24 2015
Creflo Dollar Creflo Dollar fot. YouTube

Creflo Dollar, pastor megakościoła World Changers International, odpowiedział na zarzuty krytyków w związku z kontrowersjami.

Jak informowaliśmy, służba World Changers opublikowała na swojej stronie informację, że pastor Creflo potrzebuje pieniędzy na nowy samolot, by podróżować i głosić Słowo po tym, jak stary stał się awaryjny.

Jeśli 200 tys. ludzi dałoby po 300 dolarów, to udałoby się zebrać 60 milionów. To już niedaleko do 65 milionów, które trzeba byłoby wydać na samolot Gulfstream G650.

Służba twierdziła, że jest to potrzebne, by pastor i jego żona mogli bezpiecznie i sprawnie podróżować i głosić ewangelię.

Apel spowodował jednak falę krytyki na całym świecie i w końcu wycofano się z projektu.

Pastor Dollar postanowił jednak udowodnić, że został skrytykowany niesłusznie. Swoje przesłanie skierował do kościoła. Według niego, za falą krytyki stoi diabeł.

- Teraz widzicie, dlaczego diabeł starał się tak agresywnie zdyskredytować mój głos. W ubiegłym tygodniu dowiedziałem się, że właściwie to powinienem być w więzieniu za kradzież dziesięcin. Przedwczoraj przenosili mnie z jednego kraju do drugiego. Dowiedziałem się nawet, że tak naprawdę nie nazywam się Creflo Dollar, a Michael Smith. Słyszycie, co mówię? Wróg chce zdyskredytować głosy wiary, łaski i prawdy, bo on nie chce, byś wiedział, że możesz chodzić po wodzie, jeśli spojrzysz się na Jezusa. (Diabeł myśli...) Muszę zdyskredytować tego człowieka zanim zacznie pokazywać ludziom Jezusa - mówił swojemu kościołowi.

I kontynuował:

"Jeżeli chcę wierzyć Bogu o samolot wart 65 milionów dolarów, to nie możesz mnie powstrzymać mnie przed marzeniem. Będę marzył aż przyjdzie Jezus. Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę, byście zrozumieli - jeżeli odkryją życie na Marsie... myśleliście, że 65 milionów dolarów na samolot to zbyt dużo, ale jeśli odkryją, że na Marsie jest życie i będą tam potrzebować usłyszeć ewangelię, to będę musiał wierzyć Bogu o statek kosmiczny wart miliard dolarów, bo będziemy musieli głosić ewangelię na Marsie".

Wskazał przy tym, że "z Bogiem wszystko jest możliwe dla tego, który wierzy".

Wezwał też członków kościoła, by wierzyli nie "o to, co mogą mieć, a o to, co diabeł mówi, że nie mogą mieć".

- Marzcie o najlepszym uzdrowieniu, najlepszym uwolnieniu, najlepszym domu i samochodzie. To, że świat tego nie ma, nie oznacza, że wy nie możecie tego mieć. Jesteście dziećmi wszechmogącego Boga - podkreślił.

Tłumaczył też, że ani razu nie prosił wiernych o "dziesięciocentówkę na ten samolot". Zauważył, że kościół World Changers International ma około trzech milionów partnerów, ofiarodawców na całym świecie, którzy wspierają tę służbę, by mógł dotrzeć "tam, gdzie oni są".

- Pewien człowiek z Bliskiego Wschodu przysłał mi list i powiedział: "obcinają głowy moich krewnych". Potrzebujemy cię tu na Bliskim Wschodzie. Oto czek na ten samolot" - wyjawił teleewangelista.

Według niego, krytyka jest niesłuszna, bo "połowa ludzi, którzy piszą komentarze w Internecie, nawet go nie zna".

- Oni nie znają tej służby. Nie wiedzą, co robimy. Dlatego zadają pytanie: "dlaczego kaznodzieja potrzebuje samolotu?". Gdyby wiedzieli, co zrobiliśmy, to nie zadaliby tego pytania. Ale nie wiedzą - stwierdził.

Creflo Dollar oprócz samolotu posiada dwa samochody Rolls Royce i warte miliony dolarów domy w Atlancie i New Jersey.

Do prowadzonego przez niego megakościoła World Changers International uczęszcza około 30 tysięcy osób. Sam Dollar jest uznawany za kaznodzieję tzw. "ewangelii sukcesu.

Poniżej wideo, na którym pastor z pełną ekspresją przedstawia swoje racje.

Informacja dla portali internetowych:

Kopiowanie całości artykułu niedozwolone. Przy użyciu większości tekstu wymagana informacja: "Pełna treść artykułu TUTAJ" (podlinkowanie artykułu). W razie wykorzystania pojedynczych fragmentów, prosimy o wzmiankę o źródle (jak podaje portal chnnews.pl...)