Córka słynnego ewangelisty B. Grahama o tym, kiedy Jezus wróci na ziemię i zabierze wierzących

  • czwartek, Maj 21 2015
Billy Graham i Anne Graham-Lotz Billy Graham i Anne Graham-Lotz fot. annegrahamlotz.org

Bóg wysyła jasne sygnały, że nadchodzi Jego sąd na światem - mówi córka słynnego ewangelisty Billy'ego Grahama.

Na swojej stronie internetowej Anne Graham Lotz, również ewangelistka, pisze, że ten sąd będzie "okropny". Dodaje, że wierzy, że Jezus wkrótce wróci, by zabrać wszystkich swoich wiernych do nieba.

"Podczas gdy będzie to uwolnienie dla Jego ludu, proszę sobie wyobrazić, jaki będzie miało wpływ na nasz naród, świat, kiedy znikną wszyscy prawdziwi chrześcijanie. Instytucje upadną, banki zostaną zamknięte, giełda runie, samoloty będą spadać z nieba, samochody zderzą się na ulicach" - maluje apokaliptyczną wizję.

Wzywa wierzących, by nie tylko po prostu się modlili, ale wołali do Boga o swoje narody i świat. Przypomina, że w 2 rozdziale biblijnej Księgi Joela jest napisane, że należy "rozdzierać swoje serca" w obliczu bliskości dnia Pana.

67-letnia Graham Lotz wskazuje, że zgodnie z Biblią, o zbliżającym się końcu świadczy nasilenie znaków końca, a także odrodzenie się Izraela jako państwa.

- Bóle porodowe, znaki, które daje Jezus, czy to w świecie natury czy narodów, wojny, prześladowanie chrześcijan, Żydów. Gdy widzimy jak to się nasila, jest coraz intensywniejsze w tym samym pokoleniu, w których ewangelia jest głoszona całemu światu, a Izrael odradza się jako naród, to wiemy, że to pokolenie jest ostatnim - stwierdziła.

Podkreśliła, że jest "głęboko przekonana", że jest to jej pokolenie.

- Urodziłam się zaledwie tydzień od momentu, gdy Izrael odrodził się jako państwo. Jesteśmy więc w tym samym wieku. I wierzę, że jeśli przeżyję tyle, ile powinnam przeżyć naturalnie, to ujrzę powrót Jezusa, to, że wróci, by zabrać nas do Siebie - oświadczyła.

Anne Graham Lotz uważa, że Kościół również doświadczy pewnego sądu, nawet jeśli Bóg zachowa go przed Swoim pełnym gniewem.

- Zanim Jezus wróci, może pozwolić, by Kościół przeszedł pewien sąd, ponieważ on nas oczyszcza i pomaga nam ustalić priorytety. Zwiększa też nasze skupienie i skłania nas do dzielenia się ewangelią z innymi - powiedziała.

Jak stwierdziła, obecnie mamy do czynienia z sądem rodem z 1 rozdziału Listu do Rzymian.

- Sąd to nie musi być atak nuklearny albo pojawiające się wszędzie Państwo Islamskie. Sądem jest odwrócenie się Boga od nas. Kiedy mówimy Mu, by odszedł. Wtedy On wychodzi i pozwala, byśmy byli poddani rzeczom, od których nas chronił w tym kraju przez setki lat. On nas pobłogosławił, chronił, a my Mu się przeciwstawiliśmy. On się wycofuje - stwierdziła córka Billy'ego Grahama.

Przypomnijmy, że w 1 rozdziale Listu do Rzymian jest napisane, że "gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę."

Czytaj także: Żyjemy w czasach ostatecznych? Popularny pastor wskazał rok, w którym się rozpoczęły

Źródło: Christian Post, CBN, annegrahamlotz.org

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?