Zrobili z trzylatka dziewczynkę, bo powiedział, że jest nieszczęśliwy jako chłopiec

  • czwartek, Lip 09 2015
mały Jack/Jackie mały Jack/Jackie fot. YouTube

Bulwersujący przypadek tego, jak ideologia gender wpływa na los najmłodszych.

Mały Jack z amerykańskiego miasta Oakland lubił nosić ubranka i różowe buciki swojej siostry. W wieku 3 lat miał powiedzieć rodzicom, że jest nieszczęśliwy jako chłopiec. Teraz, aby uczynić go szczęśliwym, traktują go jak dziewczynkę o imieniu Jackie.

- Jackie wyglądała na naprawdę smutną. Dużo bardziej niż powinien trzyipółletni chłopiec - wspomina matka chłopca - Mary Carter.

- Zapytałam: "czy smutno ci, dlatego, że nie idziesz dziś do przedszkola? Ale ona w ciszy zwiesiła głowę i powiedziała: "nie, jestem smutny, dlatego, że jestem chłopcem" - opisuje tamtą sytuację kobieta.

To właśnie wtedy, w maju ubiegłego roku, stwierdziła, że należy pomóc synowi w transseksualnej zmianie.

Kupiła mu gumki do włosów, by mógł wyglądać bardziej jak dziewczynka. Twierdzi, że to go uszczęśliwiło.

- Jeszcze nigdy nie widziałam tak szczęśliwego dziecka - mówi.

4-letniego dziś Jacka faktycznie nazywają Jackie. Zaakceptowała to także jego przedszkolanka.

Jego ojciec, James, choć wspiera "decyzję" dziecka, przyznaje, że tęskni za swoim synkiem jako chłopcem.

- Patrzę na stare ubranka i zdjęcia i będzie mi brakowało Jacka - mówi.

Negatywnie do tego rodzaju przemian odnosi się Walt Heyer, człowiek, który zmienił płeć, by potem znów powrócić do bycia mężczyzną. Według niego, jeśli dziecko utożsamia się z płcią przeciwną, to nie jest to dziełem przypadku.

- Dzieci nie rodzą się transseksualne. Zaburzenia w rozwoju w dzieciństwie wynikają z jakiegoś wydarzenia lub serii zdarzeń, wykorzystywania, lekceważenia, traumy, apodyktycznej postawy rodziców czy kogoś innego - mówi.

Z kolei dr Paul R. McHugh, były psychiatra ze szpitala Johnsa Hopkinsa, stwierdził, że takie transseksualne tendencje to "zaburzenia psychiczne", które powinny być leczone.

Porównał on to do "niebezpiecznie szczupłej" osoby cierpiącej na anoreksję, która patrzy w lustro i myśli, że ma nadwagę.

- Zmiana płci jest biologicznie niemożliwa. Ludzie przechodzący takie operacje nie zmieniają się z mężczyzn w kobiety i odwrotnie, a raczej stają się sfeminizowanymi mężczyznami albo zmaskulizowanymi kobietami. Twierdzenie, że tu chodzi o prawa obywatelskie i zachęcanie do interwencji chirurgicznej to tak naprawdę promowanie zaburzeń umysłowych - podkreśla dr McHugh.

Czytaj także: Niesamowite - transseksualista powrócił do pierwotnej płci dzięki Jezusowi

Źródło: Christian Post, NPR, Daily Caller

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?