Jest komentarz po deklaracji pastora kościoła Hillsong na temat homoseksualistów

  • piątek, Sie 07 2015
Brian Houston Brian Houston fot. Christian Post

Oświadczenie pastora Briana Houstona spotkało się z zainteresowaniem i komentarzami na świecie.

Przypomnijmy, że Brian Houston oświadczył, że w kościele Hillsong mile widziani i akceptowani są wszyscy, także geje i lesbijki, co nie oznacza, że akceptowane są wszystkie style życia. Nie mogą oni także zajmować w tej wspólnocie liderskich stanowisk.

Pastor Hillsonga dodał, że jego pogląd na temat homoseksualizmu jest zbieżny z tym, jaki przedstawił apostoł Paweł w swoich listach. (więcej o oświadczeniu TUTAJ)

O oświadczeniu Houstona głośno jest teraz w mediach społecznościowych. Dyskusje prowadzą duchowni.

Shane IdlemanSwój komentarz opublikował jeden z nich - aktywny w chrześcijańskich mediach pastor kościoła Westside Christian Fellowship w Kalifornii - Shane Idleman.

"Doceniam serce Briana. Musimy kochać i pomagać wszystkim. Ale jeśli mówimy ludziom, że mogą być członkami i uczestniczyć we wszystkich aspektach życia kościoła i jednocześnie prowadzić homoseksualny styl życia, to wysyłamy niewłaściwą wiadomość" - pisze Idleman.

Według niego, do "wyższych standardów" powołani są nie tylko liderzy, ale i członkowie kościoła, bo zawsze powinni starać się mieć prawidłową postawę serca przed Bogiem.

"Istnieje ogromna różnica pomiędzy kimś, kto zmaga się z grzechem, a kimś, kto w pełni go akceptuje" - zwraca uwagę pastor.

I przypomina fragment z 1. Listu do Koryntian 5,1-13. Czytamy w nim między innymi:

"Napisałem wam w liście, abyście nie przestawali z wszetecznikami; ale nie miałem na myśli wszeteczników tego świata albo chciwców czy grabieżców, czy bałwochwalców, bo inaczej musielibyście wyjść z tego świata. Lecz teraz napisałem wam, abyście nie przestawali z tym, który się mieni bratem, a jest wszetecznikiem lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali. Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie."

"Paweł mówi jasno, że grzechem w obozie trzeba się ostatecznie zająć. Celem pełnej miłości konfrontacji jest odnowienie, a nie legalizm" - wskazuje Shane Idleman.

Jego zdaniem, oświadczenie "bardziej zgodne z Bożym sercem", brzmiałoby: "Wszyscy są mile widziani, ale ci, którzy nadal grzeszą i nie pokutują, prowadząc styl życia, który jest niezgodny z Bożą wolą, nie mogą być liderami ani członkami kościoła".

Idleman przypomina, że Jezus "doskonale równoważył łaskę i miłosierdzie z konfrontacją i korektą. Chciał, by ludzie znali prawdę nawet, jeśli była ona obraźliwa". Cała Biblia została napisana po to, by ludzie poznali prawdę - o Bogu, stworzeniu, grzechu i odkupieniu.

Pastor Westside Christian Fellowship zaznacza przy tym, że nieporozumieniem jest myślenie, że chrześcijanie nienawidzą lub boją się osób prowadzących homoseksualny styl życia. "Konfrontowanie w miłości" pochodzi bowiem z pragnienia czczenia Boga, a także troski o innych.

"Musimy okazywać współczucie, ale bez kompromisu" - zaznacza Idleman.

I dodaje, że ci, którzy nie pokutują i pobłażają grzechowi, znajdują się poza Bożą wolą, natomiast, ci, którzy walczą z grzechem, zwracają się do Boga i pozwalają Mu, by ich oczyścił i odkupił.

Zobacz także: 5 powodów, dla których sprzeciw wobec związków homoseksualnych nie jest mową nienawiści

Źródło: Christian Post

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?