Były muzułmanin o swoim nawróceniu do Jezusa: to była najboleśniejsza rzecz

  • piątek, Lip 22 2016
Nabeel Qureshi Nabeel Qureshi fot. Christian Post

Takie nawrócenia pokazują, że dla muzułmanów także jest nadzieja, by przyszli do Jezusa Chrystusa.

Nabeel Qureshi wystąpił przed tysiącami chrześcijan podczas wielkiego zgromadzenia "Together 2016" w Waszyngtonie.

Opowiedział o tym, jak porzucił islam i przyjął Chrystusa. Przyznał, że była to dla niego "najboleśniejsza rzecz", ponieważ kosztowała go wszystko.

- 11 lat temu podjąłem najtrudniejszą, ale i najwspanialszą decyzję w swoim życiu. Mój kolega dotarł do mnie wtedy z ewangelią. Studiowałem w koledżu, byłem na pierwszym roku. Byłem bardzo zadowolony ze swojej wiary. Byłem dumnym muzułmaninem. Kochałem islam. Nie byłem prawdopodobnym konwertytą. Nie szukałem miłości ani pomocy - mówił Qureshi.

Jednak choć powiedział swojemu koledze, że jest szczęśliwy w swojej muzułmańskiej wierze, tamten nie rezygnował.

- Kłóciłem się z nim, dyskutowałem, rzucałem mu wyzwania. Mówiłem, że Biblia nie jest wiarygodna i że Trójca Święta nie ma sensu. Ale cztery lata później zrozumiałem, że chrześcijańskie przesłanie jest prawdziwe - powiedział Nabeel.

Co, według Qureshiego, jest chrześcijańskim przesłaniem?

- Jedynym co daje sens i cel temu światu jest Stwórca. Gdyby Bóg nie istniał, to twoje życie byłoby bez znaczenia. Byłbyś węglem, który akurat bez celu ewoluuje i umrzesz, tak jak wszyscy twoi przyjaciele i rodzina i ten świat się skończy. Tyle. Kompletnie bez sensu. Ale jeśli Bóg istnieje, to znaczy to, że twoje życie ma cel. To oznacza, że zostałeś stworzony dla przyczyny tu na ziemi - podkreślił.

Nawrócenie Qureshiego, muzułmanina urodzonego w rodzinie pakistańskich imigrantów w USA, nie zostało dobrze przyjęte przez jego rodziców i muzułmańskich przyjaciół.

- Kiedy zostałem chrześcijaninem, to była to najboleśniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem. Chciałem umrzeć. Poprosiłem Boga, żeby mnie zabił, bo straciłem swoją rodzinę. Straciłem przyjaciół z meczetu. Straciłem wszystkich, którzy mnie kochali w chwili, gdy zostałem chrześcijaninem - wyjaśnił.

Gdy tak prosił Boga, by odebrał mu życie, odkrył, co naprawdę znaczy bycie naśladowcą Chrystusa.

- Powiedziałem: "Boże, dlaczego miałbyś mnie nie zabić?". A On odpowiedział: "bo tu nie chodzi o ciebie, ale o Mnie" - opowiadał w Waszyngtonie Qureshi.

Podkreślił, że na świecie żyją miliardy ludzi, którzy potrzebują usłyszeć ewangelię.

- Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to znaczy to, że będziesz żyć wiecznie. Znaczy, że jesteś pod opieką. Jeżeli ufasz w to, co Jezus zrobił dla ciebie na krzyżu, to będzie z tobą dobrze na wieki. Ale potrzeby twojego bliźniego, który nie zna Chrystusa, są nieskończenie większe od twoich - wskazał.

Odniósł się też do terroryzmu, który wstrząsa światem praktycznie w każdym tygodniu. Wezwał chrześcijan, by byli tymi, którzy zmieniają świat.

- Widzimy, co dzieje się dziś na świecie. Widzimy bomby na lotnisku w Turcji, strzelaninę w Orlando. Widzimy ludzi, którzy bezmyślnie dokonają zabójstw na całym świecie. Bóg ma plan, by uzdrowić ten świat. To może nastąpić tylko przez Jego ręce i nogi czyli przez nas. Dlatego żyjesz. By dzielić się tym przesłaniem i przekształcić ten świat przez Ducha Świętego, który w tobie mieszka - zaznaczył Nabeel Qureshi.

Qureshi jest autorem książek poświęconych nawróceniu z islamu do Jezusa Chrystusa.

Źródło: Christian Post

Zobacz także: Marek Dyjak: po śmierci trafiłem do piekła

Switch mode views:
  • Font size:
  • Decrease
  • Reset
  • Increase