Barack Obama: "jesteśmy gotowi do ataku". Oto, co czują chrześcijanie w Syrii

  • sobota, Sie 31 2013
prezydent Barack Obama prezydent Barack Obama fot. breakingnews.ie

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, powiedział, że amerykańskie wojska mogą zaatakować Syrię w każdej chwili.

- Zdecydowałem, że Stany Zjednoczone powinny podjąć działania wojskowe przeciwko reżimowi syryjskiemu. Jesteśmy gotowi do ataku. Możemy go dokonać w dowolnym momencie. Może to być jutro, za tydzień, za miesiąc - oznajmił.

Jednocześnie zapowiedział, że poprosi Kongres USA o zgodę na przeprowadzenie ataku, mimo że, jego zdaniem, jako prezydent ma wystarczające uprawnienia by wydać taki rozkaz samodzielnie. Kongres wznowi obrady 9 września.

Postanowienie Obamy jest reakcją na atak chemiczny na cywilów, do którego doszło na przedmieściach Damaszku 21 sierpnia. Według Waszyngtonu, w jego wyniku zginęło 1429 osób, w tym 426 dzieci. Amerykański rząd uważa, że winnym tego dramatu jest reżim Baszara al-Asada - prezydenta Syrii.

Ataku obawiają się mieszkający w Syrii chrześcijanie. Sądzą, że w jego rezultacie mogą doświadczyć dodatkowych trudności i cierpień. Dlatego proszą wierzących na całym świecie, by modlili się, aby Bóg sprowadził do ich kraju pokój.

- Chrześcijanie w Syrii żyją teraz w lęku. Wiemy, co może się stać. Atak Zachodu będzie miał dla wierzących na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w Syrii, destrukcyjne skutki - mówi cytowany przez sieć Christian Broadcasting Network syryjski pastor, który mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych. Często podróżuje on do swojej ojczyzny.

- Kiedy rząd Syrii zostanie osłabiony, wejdzie islamskie prawo szariat. Jest ono przeciwko istnieniu chrześcijaństwa w tej części świata - podkreśla duchowny.

Jednocześnie syryjski pastor ufa Bogu.

- Wiemy, że Bóg będzie chronił społeczność chrześcijańską w Syrii. Nie pokładamy naszej ufności w syryjskim reżimie, w Stanach Zjednoczonych ani w kimkolwiek innym. Ufamy samemu Bogu. On widzi i słyszy wołania chrześcijan - podkreśla.

Według duchownego, Bóg nie stoi w syryjskim konflikcie po niczyjej stronie.

- Bóg nie działa na rzecz nikogo. On działa według Swojego planu i celów, aby rozszerzyło się Królestwo Boże - podkreślił pastor, który nie chciał ujawnić swojej tożsamości ze względów bezpieczeństwa.

Poleć

Opracowanie: ChnNews.pl
Źródło: Onet.pl, CBN News