Anders Breivik grozi strajkiem głodowym. Chce lepszych gier na Playstation i większego kieszonkowego

  • niedziela, Lut 16 2014
Anders Breivik Anders Breivik fot. mojanorwegia.pl

Zabójca 77 osób, Norweg Anders Breivik, wysuwa żenujące żądania.

W liczącym cztery strony liście do władz penitencjarnych porównał i tak bardzo łagodne więzienie do miejsca "tortur". W piśmie umieścił w sumie kilkanaście żądań.

Breivik domaga się dostosowania swojego pobytu "do europejskich regulacji".

Chce między innymi prawa do codziennego spaceru, większej komunikacji z innymi więźniami, a także... zamiany konsoli do gier Playstation 2 na nowszą - Playstation 3.

"Inni więźniowie mają dostęp do gier wideo dla dorosłych, podczas gdy ja mogę grać tylko w mniej interesujące gry dla dzieci. Przykładem jest "Rayman Revolution" - gra zaprojektowana dla 3-latków" - pisze Breivik.

Terrorysta domaga się także podwojenia tygodniowego kieszonkowego, które obecnie wynosi 300 norweskich koron (36 euro). Dzięki temu mógłby opłacać większą ilość znaczków pocztowych. Breivik narzeka również, że ze względu na dokładne kontrolowanie listów przez służbę więżienną, jego korespondencja jest znacznie spowalniana.

Zabójca chce ponadto zakończenia "prawie codziennych" rewizji osobistych. Domaga się dostępu do komputera PC zamiast "nic nie wartej maszyny do pisania, której technologia sięga 1873 roku". Pragnie mieć również więcej kontaktu ze światem zewnętrznym.

"Przeprowadziliście mnie przez piekło i nie będę w stanie jeszcze zbyt dużo wytrzymać. Zabijacie mnie" - pisze Breivik i grozi rozpoczęciem strajku głodowego.

"Jeżeli umrę, wszyscy prawicowi radykałowie i ekstremiści z Europy będą dokładnie wiedzieć, które osoby torturowały mnie aż do śmierci" - ostrzega.

"Będę prowadził strajk głodowy aż minister sprawiedliwości i dyrektor ds. penitencjarnych przestaną traktować mnie gorzej od zwierzęcia" - podkreśla.

W swoich poprzednich listach zabójca również narzekał na warunki. Twierdził też, że jest "działaczem praw człowieka".

22 lipca 2011 roku Breivik najpierw dokonał zamachu bombowego w Oslo, zabijając osiem osób. Następnie na wyspie Utoya zamordował 69 osób, w większości nastolatków uczestniczących w młodzieżowym obozie Partii Pracy.

W sierpniu 2012 roku sąd skazał go na 21 lat więzienia z możliwością przedłużenia kary, jeśli nadal będzie zagrażał społeczeństwu.

Jego ostatnie żądania zdają się ośmieszać wyjątkowo liberalny i łagodny norweski wymiar sprawiedliwości. Nie ma Wątpliwości, że w więzieniach w wielu innych krajach zapewnione mu warunki byłyby zdecydowanie gorsze. Z kolei na przykład Stanach Zjednoczonych musiałby liczyć się z karą śmierci.


Poleć

Opracowanie: ChnNews.pl
Źródło: EuroNews, Polskie Radio