Nie uprawia seksu bez zobowiązań, bo...

  • poniedziałek, Maj 26 2014
Phin Lyman Phin Lyman fot. The TImes

Ten 18-latek skrytykował uprawianie przypadkowego seksu. Oto jakie argumenty przytoczył.

Phin Lyman, uczeń szkoły z internatem Wellington College, napisał w gazetce szkolnej "The Wellingtonian", że jest prawiczkiem i wstrzymuje się od seksu. Wezwał do tego samego swoich kolegów. Przyznał, że jeżeli chodzi o seksualną wstrzemięźliwość, to jest wśród nich w zdecydowanej mniejszości.

Chłopak odrzuca zarzut jakoby coś go omijało.

"Myślę, że naprawdę nic mnie nie omija. Ludzie, którzy sypiają z innymi dookoła, są nieszczęśliwi" - podkreśla.

Lyman krytykuje bezsensowną utratę seksualnej niewinności.

"Powiedziałbym, że 90 procent ludzi jest pijanych, gdy tracą swoje dziewictwo. To nie czyni ich szczęśliwymi. A ja smucę się, widząc to" - pisze 18-latek.

Chłopak zaznacza, że "seks jest niesamowicie silnym symbolem miłości pomiędzy dwojgiem ludzi".

"Pomyśl o tym, jak o kleju. Kiedy z kimś uprawiasz seks, to łączysz się z tą osobą emocjonalnie i fizycznie. Jeżeli potem zrywasz tę więź, to tam, gdzie kiedyś był klej, pojawiają się blizny. Dlatego "seks bez zobowiązań" nigdy nie działa na dłuższą metę" - argumentuje Phin.

Lyman przyznaje, że zdarzały się momenty, w których walczył, by nie pójść do łóżka z "niesamowicie ładnymi dziewczynami".

- Zdarzały się sytuacje, kiedy mogłem pójść i uprawiać z kimś seks. Musiałem wtedy się cofnąć i powiedzieć: "nie" - wyjawił.

Tę sprawę postanowił poruszyć publicznie, ponieważ wielu jego kolegów zastanawiało się, dlaczego pozostaje prawiczkiem.

"Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się o tym powiedzieć publicznie, jest to, że kończę teraz szkołę i z tej perspektywy mogę powiedzieć, że na młodych ludziach jest wywierana duża presja, żeby uprawiali seks" - wyjawia.

Dodaje też, że wielu chłopców "edukuje się" na temat seksu, oglądając pornografię w Internecie. Z kolei dziewczyny mają nadzieję, że seks będzie romantyczny i rozczarowują się.

Tymczasem dane z Europy dotyczące seksu bez zobowiązań są zatrważające.

W Wielkiej Brytanii 1 na 10 studentów przyznaje, że odbyło pierwszy stosunek seksualny w wieku 14 lat lub młodszym. Tylko 8 proc. brytyjskich studentów to osoby, które zachowały dziewictwo.

Według Normana Wellsa z organizacji Family Education Trust promującej tradycyjne wartości moralne, dane te pokazują "klęskę edukacji opartej na antykoncepcji" w celu "przygotowania młodych ludzi do małżeństw na całe życie".

"Wbrew twierdzeniom, że małżeństwo to przestarzała instytucja, zdecydowana większość studentów chce je zawrzeć. Tylko 6 proc. tego sobie nie życzy" - podkreślił Wells.

Poleć

Źródło: Charisma News