Dał sobie wszczepić czipy, by przechowywać cyfrową walutę. Biblijne znamię bestii? (WIDEO)

  • czwartek, Lis 13 2014
Martijn Wismeijer przyjmuje czip Martijn Wismeijer przyjmuje czip fot. CBN

Holenderski przedsiębiorca Martijn Wismeijer wszczepił sobie dwa podskórne czipy.

Wismeijer jest założycielem firmy Mr Bitcoin, która instaluje maszyny z kryptowalutą i obsługuje je - nie tylko w jego rodzinnym Amsterdamie, ale i w poszczególnych europejskich krajach.

Teraz mężczyzna postanowił poddać się wszczepieniu pod skórę czipów NFC (near-field communication - komunikacja bliskiego zasięgu, red.). Mogą one być czytane przez szereg urządzeń, w tym przez smartfony, a także używane w innych celach.

Wismeijer eksperymentuje z przechowywaniem kryptowalut takich jak Bitcoin w czipie. Podkreśla jednak, że muszą one być szyfrowane, by zapobiec kradzieży.

Szklane czipy, które sobie wszczepił, zostały najpierw włożone do strzykawki. Ból po wszczepieniu czuł przez dzień. Urządzenia te mają rozmiar 2 mm na 12 mm i przechowują 888 bitów. Potrafią przesyłać wiadomości na krótką odległość w obecności czytnika.

Projektowane są obecnie nowe modele z większą pamięcią. Będą one jednak większe i bardziej bolesne do wszczepienia.

- Powodem, dla którego przyjąłem implanty, jest to, że mają one zastosowanie w rzeczywistym świecie. Są kompatybilne z moimi telefonami i tabletami. Myślę, że w nie tak bardzo dalekiej przyszłości będziemy w stanie dodać im więcej funkcji, takich jak sensory glukozy, aplikacje monitorujące pracę serca czy inne procesy zdrowotne. Uważam, że wspierając te biologiczne inicjatywy, przecieramy szlak dla społecznej akceptacji - mówi Wismeijer.

Część biblistów i specjalistów w teologii czasów ostatecznych obawia się tego rodzaju technologii, odwołując się do "znamienia bestii", o którym jest mowa w Księdze Objawienia św. Jana. Oto ten fragment:
 
"I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć". (Obj. 13,15-18).

Poniżej wideo przedstawiające więcej szczegółów i zastosowań czipów Martijna Wismeijera.

Poleć

Źródło: The Telegraph, CBN