13-letni uczeń zgwałcił koleżankę z klasy po lekcji wychowania seksualnego

  • piątek, Lis 28 2014
13-letni uczeń zgwałcił koleżankę z klasy po lekcji wychowania seksualnego fot. womenofgrace.com

Efekty wychowania seksualnego w Wielkiej Brytanii czasami porażają. Czy rzeczywiście warto, by ten przedmiot był w szkołach?

Po lekcji wychowania seksualnego w hrabstwie Gwynned w północnej Walii 13-letni chłopiec zapytał koleżankę z klasy czy nie chciałaby "wypróbować seksu". Choć kilkakrotnie odmówiła, on dalej ją nagabywał aż w końcu ją zgwałcił. Podobno, tuż potem powiedział jej: "możesz teraz iść".

Do tego zdarzenia doszło przed dwoma laty.

Wyszło ono na jaw dopiero w roku 2013, gdy szkolna pielęgniarka zauważyła, że jedna z nastoletnich uczennic jest pogrążona w smutku. Gdy zapytała, co się stało, dziewczynka przyznała, że padła ofiarą gwałtu.

Policja wszczęła śledztwo. Chłopiec początkowo twierdził, że nastolatka zgodziła się na akt płciowy. Dopiero niedawno przyznał, że ją zgwałcił. Dodał, że uczynił to tuż po swoich 13. urodzinach.

Ponieważ sprawa toczyła się przed sądem dla nieletnich, możliwości kary były ograniczone. Jego nazwisko trafiło także na listę przestępców seksualnych na 30 miesięcy.

Sędzia powiedział chłopcu, że dziewczynka nie miała prawa wydać zgody na seks, ponieważ miała mniej niż 16 lat.

- Ona była zbyt młoda i nie powinieneś był zrobić tego, co zrobiłeś. Przez najbliższe dwa i pół roku będziesz musiał informować policję, gdzie mieszkasz i gdzie przebywasz - powiedział sędzia Andrew Shaw.

Katie Russell z organizacji społecznej Kryzys Gwałtów w Anglii i Walii (RPEW) mówi, że niestety gwałty nastolatek z rąk ich kolegów nie są w Wielkiej Brytanii czymś "niespotykanym".

- Fakt, że stało się to po lekcji wychowania seksualnego daje podstawy do niepokoju, jeśli chodzi o nauczanie tego przedmiotu w szkole - uważa Russell.

To, że lekcje tak naprawdę zachęcają do aktywności płciowej, przyznają także sami uczniowie. Wskazuje na to sondaż przeprowadzony wśród nich przez Instytut Badań nad Polityką (IPPR).

- Zawsze odczuwałam, że nauczyciele wywierają na nas presję. Mówią, że seks to coś normalnego, byle był bezpieczny. Tymczasem ja w tamtym czasie nie byłam zainteresowana jego uprawianiem i wolałam poczekać na odpowiednią osobę - powiedziała jedna z ankietowanych, 18-letnia dziewczyna.

Nastolatkowie przyznali też, że ich podejście do spraw seksu określa łatwy dostęp do pornografii.

Lekcje wychowania seksualnego ze szczegółami dotyczącymi stosunków seksualnych, antykoncepcji oraz ludzkiego ciała i procesów w nim zachodzących są w Wielkiej Brytanii obowiązkowe od 11 roku życia.

Poleć

Źródło: Life Site News