Watykańska komisja nie zgodziła się z Franciszkiem. - Musimy o tym z nim porozmawiać

  • poniedziałek, Lut 09 2015
papież Franciszek papież Franciszek fot. Catholic News Service/Paul Haring

Wygląda na to, że tym razem słowa papieża nie spodobały się nawet w Watykanie.

Członkowie watykańskiej komisji ds. molestowania seksualnego z rąk księży, będącej organem doradczym papieża, nieoczekiwanie skrytykowali jego wypowiedź w sprawie fizycznego karcenia dzieci.

Przypomnijmy, że papież powiedział:

"Ojcowie muszą być cierpliwi. Ileż razy nie pozostaje nic innego, jak czekać; modlić się i czekać z cierpliwością, łagodnością, wielkodusznością, miłosierdziem. Dobry ojciec umie czekać i przebaczać z głębi serca. Oczywiście umie też stanowczo upomnieć, bo nie chodzi o ojca słabego, uległego, sentymentalnego. Ojciec, który umie upomnieć bez upokarzania, to ten sam, który umie chronić nie szczędząc siebie. Słyszałem kiedyś, jak podczas jakiegoś spotkania rodzinnego ojciec stwierdził: "ja czasem muszę trochę uderzyć moje dzieci, ale nigdy nie biję po twarzy, by ich nie poniżyć". To wspaniałe. On miał poczucie godności. Powinien ukarać, zrobić rzecz właściwą, a potem iść dalej”.

17 członków komisji spotkało się po raz pierwszy i ogłosiło postęp w sprawie działań mających pociągnąć do odpowiedzialności biskupów za ukrywanie przypadków pedofilii z rąk duchownych.

Jednak po wspomnianych słowach papieża postanowili zająć się także tą sprawą.

Członek komisji, Peter Saunders, który padł ofiarą molestowania ze strony księdza, gdy był nastolatkiem, powiedział, że choć słowa papieża "po prostu pokazały jego ludzkość i normalność", trzeba z nim porozmawiać...

- Sądzę, że potrzebujemy porozmawiać z papieżem o tej sprawie, bo na świecie są miliony codziennie bitych dzieci. Może zaczynać się od lekkiego klepnięcia, ale w całym pomyśle uderzania dziecka chodzi o zadanie mu bólu. W obecnym czasie nie ma miejsca na fizyczną karę, zadawanie bólu, jeśli chodzi o dyscyplinowanie dzieci - stwierdził Saunders.

Jego zdanie podzieliła dr Krysten Winter-Green, również członkini komisji. To Nowozelandka pracująca w Stanach Zjednoczonych z młodymi ludźmi, którzy padli ofiarą molestowania. Również ona oświadczyła, że fizyczne karanie dzieci przez rodzica czy kogokolwiek silniejszego od nich jest nie do zaakceptowania.

- Potrzeba pozytywnego rodzicielstwa, w inny sposób - zaznaczyła.

Wcześniej Franciszka za jego słowa o fizycznym karceniu dzieci skrytykowało między innymi niemieckie Stowarzyszenie Ochrony Dzieci.

- On jest światowym przywódcą. Słucha go cały świat. To szkodzi prawom dzieci na świecie - powiedziała szefowa stowarzyszenia - Paula Honkaken-Schoberth.

Z kolei koordynator Globalnego Aliansu Przeciwko Karom Fizycznym dla Dzieci, Peter Newell, oświadczył: "to rozczarowujące, że ktoś z tak dużym wpływem powiedział coś takiego".

W Polsce bicie dzieci jest zakazane przez prawo.

Przypomnijmy tymczasem, co o karceniu fizycznym dzieci mówi Pismo Święte:

"Kto żałuje swojej rózgi, nienawidzi swojego syna, lecz kto go kocha, karci go zawczasu." (Prz. 13,24)"

"Ćwicz swego syna, póki jeszcze jest nadzieja; lecz nie unoś się przy tym, aby nie spowodować jego śmierci." (Prz. 19,18)

"Głupota tkwi w sercu młodzieńca, lecz rózga karności wypędza ją stamtąd." (Prz. 22,15)

"Nie szczędź chłopcu karcenia; jeżeli go uderzysz rózgą, nie umrze. Ty go uderzysz rózgą, a jego duszę wyrwiesz z krainy umarłych." (Prz. 23,13-14).

"Rózga i karcenie dają mądrość, lecz nieposłuszny chłopiec przynosi wstyd swojej matce. Gdy występni stają się potężni, wtedy i grzech się wzmaga; lecz sprawiedliwi oglądać będą ich upadek. Karć swojego syna, a oszczędzi ci niepokoju i sprawi rozkosz twojej duszy." (Prz. 29,15-17).

"Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą: Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana." (Ef. 6,1-4)

"Wy nie opieraliście się jeszcze aż do krwi w walce przeciw grzechowi i zapomnieliście o napomnieniu, które się zwraca do was jak do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego ani nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza; bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje. Jeśli znosicie karanie, to Bóg obchodzi się z wami jak z synami; bo gdzie jest syn, którego by ojciec nie karał?" (Hbr. 12,4-7).

Źródło: Associated Press, Religion News

Informacja dla portali internetowych:

Kopiowanie całości artykułu niedozwolone. Przy użyciu większości tekstu wymagana informacja: "Pełna treść artykułu TUTAJ" (link do artykułu). W razie wykorzystania pojedynczych fragmentów, prosimy o wzmiankę o źródle: chnnews.pl