Popularny imam: w Polsce zostanie wprowadzone prawo szariatu. Wy, chrześcijanie...

  • czwartek, Lut 12 2015
imam Anjem Choudary imam Anjem Choudary kadr z wywiadu dla "Faktów" TVN

Imam Anjem Choudary mówi o Polsce. Odpowiada też na pytanie o to, co się stanie, jeśli wprowadzenie szariatu napotka u nas na opór.

Z mieszkającym w Wielkiej Brytanii duchownym rozmawiał reporter "Faktów" TVN - Maciej Woroch między innymi w kontekście niedawnego ataku terrorystycznego na redakcję satyrycznego pisma "Charlie Hebdo" w Paryżu, które zamieszczało karykatury Mahometa.

Choudary jest zdania, że mamy do czynienia z konfliktem między dwiema różnymi cywilizacjami.

- W jednej uważa się, że to człowiek stanowi prawo i niezależność, a w drugiej niezależność i prawo pochodzą od boga. Te cywilizacje wyznają inne zasady. Mają inne wartości i inne sprawy decydują w nich o kwestiach życia i śmierci. Tak jak Amerykanie i Brytyjczycy mogą walczyć w imię wolności i demokracji, a ich żołnierze oddają za to życie, tak samo dla muzułmanów świętość Koranu i świętość bożego posłańca Mahometa są kwestią życia i śmierci. W islamie najwyższa kara jest za znieważenie proroka - powiedział.

Jego zdaniem, jedyną kwestią sporną jest to czy karę za znieważenie Mahometa powinno wymierzać państwo czy pojedyncze osoby. Choudary uważa jednak, że to, że kara śmierci była należna tym osobom, "nie podlega dyskusji".

Jako nauczyciel prawa szariatu uważa, że "pojedynczy wyznawcy islamu nie byli zobowiązani ukarać tych rysowników". Z drugiej strony, "w islamie znalazłby się paragraf, którym można byłoby ich usprawiedliwić".

- To powinno być zadanie państwa - osądzić i pilnować przestrzegania prawa - wyjaśnił. 

Choudary podkreślił też, że "islam nie jest jak chrześcijaństwo", które nadstawia drugi policzek.

- Tacy nie jesteśmy, nie jesteśmy pacyfistami. W islamie jest coś takiego jak dżihad. Niektórzy nawet nazywają go szóstym świętym obowiązkiem każdego muzułmanina. Może on być formą obrony życia przed grzechami, jak w Kaszmirze, Czeczenii czy Palestynie albo może być rozumiany jako obowiązek usunięcia wszystkich przeszkód uniemożliwiających wprowadzenie prawa szariatu, zniesienie ucisków. Dlatego nie można powiedzieć, że islam znaczy pokój - zaznaczył.

Jednocześnie dodał, że muzułmanie chcą żyć w pokoju z innymi ludźmi.

- Nawet sam prorok na łożu śmierci powiedział: ktokolwiek krzywdzi niewierzącego, stanie się moim przeciwnikiem w dniu sądu ostatecznego. Mówił, że jeśli ktoś zabija innowiercę bez boskiego powodu, nigdy nie trafi do raju - wyjaśnił Choudary.

Dodał jedna, że swoimi prawami rządzi się "czas wojny". Złowrogie konsekwencje ma "znieważenie proroka".

- Jeśli znieważasz proroka, tracisz świętość własnego życia. Nie mówimy więc o sytuacji niezmienialnej. To wszystko zależy od okoliczności. Jeśli więc chcecie żyć z nami w pokoju, możemy w nim żyć. Ale jeśli okupujecie nasze ziemie i przychodzicie nas zabijać, to nie będziemy was witać z otwartymi ramionami - oświadczył imam.

Na pytanie o to, dlaczego terroryści z Państwa Islamskiego zabijają nie tylko żołnierzy, ale i cywilów, odpowiedział dziennikarzowi:

"Wiem, że może ci być trudno zrozumieć zasady dżihadu. W czasie świętej wojny muzułmanie nie dzielą przeciwników na cywilów i żołnierzy. Na początku wojny muzułmanom nie wolno brać zakładników. Państwo Islamskie nie jest miejscem dla cywilów niosących pomoc czy dziennikarzy. Ludzie im nie ufają, bo krzewią propagandę wojny. Trzymajcie się więc z dala od państw muzułmańskich. Pozwólcie nam powstać przeciwko ograniczającym nas reżimom, wprowadzić prawo szariatu. Wtedy dzięki polityce zagranicznej będziemy formować nowe relacje - oświadczył.

Czy to oznacza konieczność wprowadzenia jeszcze większych podziałów?

- Nie, to nie jest tak, że będziemy wam przeszkadzać. Pewnego dnia prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce, bo wierzymy, że należy usunąć wszystkie opresyjne reżimy. Jeśli rządzi wami ktoś inny niż Allah, to jest to forma ucisku. Dzięki takiej naszej polityce i wasz reżim zostanie usunięty i ludzie będą szczęśliwsi. Wiesz na pewno, że w Polsce macie świeckie prawo, rządy tak zwanej liberalnej demokracji, a w tym nie ma żadnych mocnych, trwałych wzorców czy modeli. Wszystko wynika u was z rozdziału państwa od Allaha. W niektórych krajach przyjmuje to już nawet formę anarchii. Te wszystkie ekonomiczne pokusy, takie jak alkohol, pornografia, hazard, prostytucja stały się lukratywnymi przedsięwzięciami gospodarczymi, a to wykorzystuje instynkt prokreacji. Islam usunie te pokusy, a wtedy będzie wystarczająco dużo pieniędzy na edukację, ochronę zdrowia i całą resztę. Teraz żyjecie w systemie nastawionym na wykorzystywanie człowieka, a jedyną drogą do przetrwania na tej planecie będzie uczynienie tego wszystkiego nielegalnym, wprowadzenie islamu i szariatu - oznajmił.

Tu reporter zauważył, że "większość Polaków to katolicy, którzy nie będą chcieli przyjąć prawa szariatu" i mają swój system wartości, również potępiający pornografię i hazard.

- Wy, chrześcijanie, wierzycie w zasadę "co cesarskie cesarzowi, a co boskie Bogu". Jeśli przyjmiemy, że cesarz jest muzułmaninem, wprowadzającym prawo szariatu, nie powinniście mieć z niczym problemu. Muzułmanie będą mogli wciąż modlić się w swoich meczetach i domach - odpowiedział Anjem Choudary.

Wywiad obejrzysz TUTAJ

Czytaj także: Czego naprawdę chcą muzułmanie? Ostra rozmowa z imamem w amerykańskiej telewizji (WIDEO)