Oto co ksiądz-gej Krzysztof Charamsa odpowiedział na pytanie o swoje kontakty seksualne

  • niedziela, Paź 04 2015
ks. Krzysztof Charamsa (po prawej) z partnerem ks. Krzysztof Charamsa (po prawej) z partnerem kadr reportażu w "Faktach" TVN

Watykan zareagował na wyznanie polskiego księdza Krzysztofa Charamsy. Ogłoszono pierwsze decyzje.

Watykan oświadczył, że Charamsa, który wyznał, że jest gejem i ma partnera, nie będzie mógł dalej pełnić funkcji w Kongregacji Nauki Wiary i na papieskich uniwersytetach, gdzie wykładał.

Rzecznik Watykanu, o. Federico Lombardi, skrytykował polskiego duchownego za złożenie oświadczenia o swojej orientacji seksualnej w przededniu rozpoczęcia synodu biskupów na temat rodziny.

"W związku z oświadczeniami i wywiadami udzielonymi przez ks. Krzysztofa Charamsę należy zauważyć, że - mimo szacunku, na jaki zasługują sprawy i sytuacje osobiste i refleksje nad nimi - decyzja, by dokonać tak głośniej manifestacji w przeddzień otwarcia synodu wydaje się bardzo poważna i nieodpowiedzialna, gdyż zmierza do wywarcia na zgromadzeniu synodalnym nieuzasadnionej presji medialnej" - zakomunikował Lombardi.

Odnosząc się do dalszego losu polskiego księdza, stwierdził, że "inne aspekty jego sytuacji należą do kompetencji jego ordynariusza diecezjalnego".

Biskup pelpliński na razie upomniał duchownego i wezwał go, by wrócił "na drogę Chrystusowego kapłaństwa". Poprosił też kapłanów i wiernych "o modlitwę w jego intencji".

Co może stać się dalej z księdzem-gejem?

Zdaniem specjalisty od prawa kanonicznego, Michała Poczmańskiego, grozi mu co najmniej suspensa. Mogą to być także inne kary, łącznie z wydaleniem ze stanu duchownego, gdy ksiądz "mimo upomnienia trwa w przestępstwie".

- W tej sytuacji ksiądz zapewne nie zostanie od razu wyrzucony, a zostanie z nim przeprowadzona niejedna pewnie rozmowa. Zapewne na razie zostanie odsunięty od większości czynności. Dalszy los ks. Charamsy zależeć będzie od jego postawy i przyjęcia upomnień ze strony zwierzchnika - wyjaśnił Poczmański.

W razie czego ksiądz Charamsa będzie zapewne zabezpieczony finansowo, bo jak ujawniły "Fakty" TVN, ma już napisaną książkę o swoim "coming-oucie".

W wywiadzie dla stacji duchowny nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy między nim, a jego partnerem doszło do kontaktów seksualnych.

"Czy jest człowiek bez grzechu? Tak, Maryja była bez grzechu" - odpowiedział.

Reportaż "Faktów" TVN, w którym Charamsa wypowiada te słowa, można obejrzeć TUTAJ

Zobacz także: Papież Franciszek spotkał się z parą gejów (WIDEO)

Źródło: Wp.pl, wyborcza.pl