Islam jest religią pokoju czy nie? Była muzułmanka wyjaśnia

  • środa, Gru 02 2015
Mona Walter - była muzułmanka (w przebraniu) Mona Walter - była muzułmanka (w przebraniu) fot. CBN News

Mona Walter przyjechała do Szwecji z Somalii jako uchodźca. Co ciekawe, islam poznała lepiej dopiero w kraju trzech koron.

Dziś aktywnie działa wśród miejscowych muzułmanów. Jest przekonana, że gdyby więcej wyznawców islamu wiedziało, co jest napisane w Koranie, to porzuciłoby swoją religię.

Walter wychowała się w Somalii. Przyjechała do Szwecji jako uchodźca w wieku 19 lat. Jak mówi, była podekscytowana przyjazdem do nowoczesnego europejskiego kraju, w którym obowiązują równe prawa dla kobiet. Ale jej marzenia nie do końca się spełniły.

Prawdziwe poznanie islamu

Jak twierdzi, tak naprawdę dopiero w Szwecji zaczęła doświadczać na co dzień radykalnego islamu.

- Odkryłam islam w Szwecji. W Somalii jest się muzułmaninem, nie znając Koranu. Ale kiedy przyjeżdżasz do Szwecji, idziesz do meczetu i jest tam Koran, to musisz się zakrywać i być dobrą muzułmanką - tłumaczy.

Będąc w Somalii, tak naprawdę nie wiedziała, do jakiej religii należy.

- Nie wiedziałam, czego byłam częścią. Nie wiedziałam, kim był Mahomet i Allah. Więc kiedy się dowiedziałam, zasmuciłam się. Byłam rozczarowana - mówi.

W Szwecji odkryła, że Allah to bóg, który nienawidzi, a islam nie jest religią pokoju.

- W islamie chodzi o nienawiść i zabijanie tych, którzy się z nim nie zgadzają. Chodzi o podbój. Mahomet był niemoralny, żądny krwi. Był okropnym człowiekiem i można o tym przeczytać w jego biografii. O tym, co robił Żydom, jak gwałcił kobiety i zabijał ludzi. Zabijał wszystkich, którzy się z nim nie zgadzali - mówi Walter.

Zniechęcona islamem porzuciła tę religię i została ateistką aż pewnego dnia członek jej rodziny zachęcił ją, by zaczęła czytać Biblię. Wciąż pamięta, gdy po raz pierwszy przeczytała 5 rozdział 44 werset Ewangelii Mateusza, gdzie Jezus powiedział: "Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują".

Chrześcijaństwo, nowa perspektywa

- "Miłość do nieprzyjaciela" była dla mnie bardzo dziwna, bo islam mówi, by zabijać swoich wrogów i wszystkich, którzy go odrzucają. Ale Jezusowi Chrystusowi chodziło o miłość, pokój, przebaczenie i tolerancję i z jakiegoś powodu tego potrzebowałam - tłumaczy była muzułmanka. Spotkała się z pastorem Fouadem Rasho z kościoła Angered Alliance Church - syryjskim imigrantem świadczącym posługę byłym muzułmanom w Szwecji.

- Zaczęła wierzyć i przyszła do mnie. To był początek jej zaufania - wspomina duchowny.

Mona mówi, że kiedy przyjęła Chrystusa do swojego życia, czuła się "bardzo szczęśliwa" i była "pełna radości".

Twierdzi też, że ma na sercu, by docierać do muzułmanów, którzy wciąż nie znają prawdy na temat islamu. Zaczęła spisywać fragmenty Koranu i rozdawać je na ulicach muzułmankom.

Ratowanie muzułmanów prawdą

- Czasami słuchają, czasem się denerwują. Mówię im: "wiesz, że twój mąż ma prawo cię bić, jeśli nie będziesz mu posłuszna?". A one odpowiadają: "nie, tak nie jest napisane". Ja wtedy mówię: "ależ tak, właśnie jest". Stwierdziłam, że jeśli będę mówić im o Mahomecie, Koranie i tym bogu islamu, który nienawidzi, zabija i dyskryminuje kobiety, to będą miały wybór i porzucą tę religię - tłumaczy Walter.

Za swoje działania w poprawnej politycznie Szwecji stała się obiektem ataków nawet za samo powtarzanie tego, co jest napisane w Koranie.

- Jestem nazywana islamofobką. Mówią: "ktoś cię kupił" albo "jesteś domową (niecenzuralne słowo)" i inne okropne rzeczy - wyjawia.

Została też już nazwana rasistką. Ona jednak nadal ostrzega, że islamski radykalizm to poważne zagrożenie dla Szwecji i podkreśla, że miejscowe społeczeństwo powinno bardziej troszczyć się o kobiety uwięzione w islamie.

- Szwedzi myślą: "jesteśmy w Szwecji i mamy wolność religii", ale muzułmanki nie mają wolności religii. One żyją pod prawem Allaha, a nie pod prawem szwedzkim - mówi kobieta.

Nieraz otrzymuje pogróżki. Czasem muszą chronić ją policjanci. Chcąc pokazać dziennikarzom zamieszkane przez muzułmanów okolice Goeteborga, ubrała się w islamski strój, bo obawiała się, że jeśli pokaże swoją twarz, to zostanie zaatakowana.

- Nie mogę zapuszczać się w te rejony jako ja, Mona z krwi i kości. Nie wyszłabym stamtąd żywa - tłumaczy.

Według niej, to Koran czyni z muzułmanów niebezpiecznych ludzi.

- Muzułmanie to zwykle dobrzy ludzie, jak wszyscy inni. Ale kiedy czytają Koran, to stają się maszynkami do zabijania. Państwo Islamskie, Al-Szabaab czy Boko Haram to nie ekstremiści. Oni nie są fanatykami. To po prostu dobrzy muzułmanie, którzy przestrzegają nauk islamu. Prorok Mahomet to robił. Oni robią to, co on - wyjaśnia Walter.

Aby przekazywać dalej swoje przesłanie, występuje na konferencjach i nagrywa filmy. Deklaruje, że nie przestanie działać pomimo zagrożenia dla swojego życia.

Obejrzyj reportaż o Monie Walter poniżej.

Zobacz także: Zobacz, jak ten odważny człowiek ewangelizuje muzułmanów i co oni robią (WIDEO)

Źródło: Charisma News