Tragedia Polaków w Hiszpanii. Zabici współorganizatorzy Slotu Pomorze

  • niedziela, Sty 03 2016
Anna, Maja i Łukasz Nadolscy Anna, Maja i Łukasz Nadolscy fot. Itaka

Szok i niedowierzanie. Doniesienia z Hiszpanii mówią o niewyobrażalnej tragedii z udziałem polskiej rodziny - wolontariuszy festiwalu artystycznego Slot Pomorze.

Serwis Elpais.com podaje, że w wynajętym mieszkaniu w miejscowości Torrevieja niedaleko Alicante w Hiszpanii znaleziono zwłoki polskiej rodziny z Gdyni. Jak się okazało, były to ciała 31-letniej Anny, 35-letniego Łukasza i 9-miesięcznej Mai. Ciała kobiety i dziewczynki były zwinięte w koc. Miały na sobie ślady przemocy. Według gazety, rodzinę miał zamordować mąż i ojciec, który następnie popełnił samobójstwo - powiesił się. Jego wina nie jest jednak potwierdzona. Trwa śledztwo hiszpańskiej policji.

W Hiszpanii mieszkali od kilku tygodni. Powrót do Polski planowali na kwiecień - podał serwis Trójmiasto.pl.

Informację skomentował już na swojej stronie na Facebooku Slot Pomorze.

"Z ogromnym smutkiem żegnamy Anię, Łukasza i Maję, którzy odeszli od nas w tragicznych okolicznościach. Łączymy się w bólu z rodziną. Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie w poszukiwaniach" - napisano.

Odnośnie artykułu w hiszpańskiej prasie Slot Pomorze przytoczył słowa Andrzeja Horyzy:

"Są fakty i interpretacje. Z tymi drugimi trzeba być ostrożnym, dopóki sytuacja nie zostanie wyjaśniona w 100%. Może nigdy nie będziemy mieli pewności. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze słowa. One leczą, ale i kaleczą, zwłaszcza osoby dla których Łukasz, Ania i Maja byli bliscy. Są fakty i postawy wobec faktów. Ja dzisiaj opłakuję moich przyjaciół. I nie rozumiem. Nie jest dla mnie pomocą interpretacja hiszpańskiego dziennikarza, który ich nie znał, a musiał coś medialnego posklejać do porannego wydania. To nie jest opowieść o ludziach, których znałem i kochałem. Modlę się o rodziny Łukasza i Ani. Płaczemy razem z Wami. I nie rozumiemy."

Tragedię skomentował także wiceprezydent Gdyni, Michał Guć.

– Jestem porażony tą informacją. Na zaproszenie Łukasza i Ani, wspólnie z żoną występowaliśmy na SLOT Pomorze. Dzień przed jego wyjazdem, 16 października, prowadziliśmy z Łukaszem warsztaty dla ojców w PPNT. Rzadko spotyka się ludzi o tak dobrej energii, optymizmie i chęci pozytywnego działania. Zarażał innych swoimi dobrymi emocjami. Planowaliśmy dalsze wspólne działania. Tym bardziej ta tragedia nie mieści mi się w porządku świata. Modlę się za ich dusze – powiedział "Dziennikowi Bałtyckiemu".

Źródło: wiadomości.com, trojmiasto.pl, Slot Pomorze, El Pais