Jest wyrok sądu w sprawie pastora, który powiedział, że islam jest szatański

  • wtorek, Sty 05 2016
pastor James McConnell pastor James McConnell fot. Belfast Telegraph

Sąd w Belfaście ogłosił wyrok w głośnej sprawie 78-letniego pastora Jamesa McConnella.

Oskarżony o mowę nienawiści duchowny kościoła Whitewell Metropolitan Tabernacle został uznany za niewinnego.

W jednym z kazań opublikowanych w Internecie McConnell ostro skrytykował islam.

"Islam jest pogański, szatański. To doktryna ukuta w piekle" - stwierdził.

Porównał muzułmanów do Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA), mówiąc, że po Wielkiej Brytanii rozproszone są ich komórki.

"Teraz ludzie mówią, że w Wielkiej Brytanii są dobrzy muzułmanie. Może i tak jest, ale nie ufam im" - podkreślił.

Chwalił też konserwatywnego polityka Enocha Powella, który został szeroko potępiony w 1968 roku za swoje przemówienie ostrzegające przed niekontrolowaną imigracją.

"Enoch Powell miał rację i stracił przez to karierę. Był prorokiem i powiedział nam, że dojdzie do rozlewu krwi na ulicach. Tak się też stało" - wskazał pastor.

Podczas procesu nie wyrzekł się swoich przekonań.

"Atakowałem teologię islamu, nie konkretnego muzułmanina. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że dobrzy muzułmanie zostaną urażeni. Nie poszedłem do kościoła, żeby kogokolwiek prowokować, a żeby przedstawić prawdę" - oświadczył.

Wyrok uniewinniający został przyjęty z zadowoleniem przez Petera Lynasa - dyrektora Sojuszu Ewangelicznego w Irlandii Północnej.

- Ten werdykt to zwycięstwo zdrowego rozsądku i wolności słowa. Jednak dopóki prawo nie zostanie zmienione albo nie zostaną wydane konkretne wskazówki, nadal będzie istniał niepokój, że dojdzie do kolejnych procesów - zauważył.

Sprawa pastora McConnella poruszyła Irlandię Północną. Co ciekawe, zyskał on wsparcie nie tylko ze strony ewangelicznych chrześcijan, ale i niektórych muzułmanów oraz ateistów obawiających się ograniczeń wolności słowa.

Muhammad al-Hussaini, pracownik naukowy Studiów Islamskich w Instytucie Westminsterskim, powiedział, że należy "bronić wolności obywateli do dyskusji i krytykowania religijnych przekonań, a ograniczać tylko tę mowę, która zachęca do przemocy fizycznej wobec innych".

Z kolei Boyd Sleator, szef organizacji Atheist NI, oświadczył:

"Uwagi pastora McConnella zostaną przez wielu uznane za obraźliwe i nieodpowiedzialne, ale jako społeczeństwo powinniśmy sprzeciwić się uznawaniu pewnych rzeczy za wykroczenia tylko dlatego, że mogą one urazić nasze uczucia".

Za pastorem wstawiło się również kilku czołowych polityków Irlandii Północnej.

Zobacz także: Opinia: Europa może stać się islamska w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. Jedyną nadzieją jest...

Źródło: Christian Today