MŚ w lekkiej atletyce: burza wokół antygejowskiego prawa. Mistrzyni świata w centrum sporu

  • niedziela, Sie 18 2013
Jelena Isinbajewa Jelena Isinbajewa

Rosyjskie antygejowskie prawo na celowniku liberałów z Europy i USA.

Burza na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Moskwie rozpoczęła się, gdy amerykański medalista w biegu na 800 metrów, Nick Symmonds, zadedykował swój medal swoim "przyjaciołom gejom i lesbijkom w Stanach Zjednoczonych".

- Jeszcze raz powtórzę: ludziom ze społeczności LGBT należą się te same prawa, co pozostałym. Mocno wierzę w równe prawa bez względu na rasę, narodowość, płeć czy orientację seksualną - powiedział.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Ikona skoku o tyczce, rosyjska mistrzyni świata Jelena Isinbajewa stanęła w obronie antygejowskiego prawa w Rosji.

- Jesteśmy normalnymi ludźmi. Mężczyźni żyją z kobietami, a kobiety z mężczyznami. To wynika z naszej historii. Nigdy nie mieliśmy w Rosji takich problemów i nie chcemy ich mieć w przyszłości - podkreśliła.

Później tłumaczyła, że została źle zrozumiana z powodu swojej niewystarczającej znajomości języka angielskiego. Mimo to, jej wypowiedź wywołała burzę.

- Myślę, że Isinbajewa zrujnowała swoją reputację, przynajmniej w niektórych krajach i wśród wielu sportowców. Bardzo zdziwiła mnie jej opinia, ale ja jej nie podzielam - powiedziała reprezentantka Szwecji w skoku wzwyż - Emma Green Tregaro.

Tregaro miała w Moskwie paznokcie pomalowane w kolorach tęczy. Później jednak pod naciskiem szwedzkiej federacji przemalowała je na czerwono.

- Poproszono mnie, żebym nie malowała paznokci w kolorach tęczy, ale pomalowałam je na czerwono, co dla mnie oznacza kolor miłości. Nadal mam swoje zdanie - zaznaczyła.

pocałunek rosyjskich biegaczekW sprawie antygejowskiego prawa wypowiedział się również minister sportu Federacji Rosyjskiej - Witalij Mutko.

- Chcemy chronić nasze młode pokolenie przed propagandą pijaństwa, narkotyków i nietradycyjnych relacji seksualnych - oświadczył.

Media wskazywały również na pocałunek rosyjskich sprinterek, medalistek w biegu sztafet 4x400 m. Pocałunek ten uznano jako wyraz solidarności z homoseksualistami w Rosji.

Za naruszenie prawa zakazującego propagandy homoseksualizmu na terenie Federacji Rosyjskiej osobom fizycznym grozi maksymalna kara równa 10 tys. złotych. Firmy mogą zapłacić za to nawet 100 tys. złotych.