Jakie zdanie ma premier Ewa Kopacz w sprawach światopoglądowych? Oto odpowiedzi

  • poniedziałek, Paź 06 2014
premier Ewa Kopacz premier Ewa Kopacz kadr programu "Kropka nad i" w TVN24

Ewę Kopacz jako premier częściowo poznaliśmy już politycznie. A jakie ma spojrzenie na kwestie światopoglądowe?

Szefowa rządu była gościem Moniki Olejnik w programie "Kropka nad i" w TVN24.

Po pytaniach o sprawy stricte polityczne w programie nadszedł też czas na zagadnienia światopoglądowe.

Na pytanie o proponowany przez posłów PiS zakaz stosowania metody in-vitro odpowiedziała:

"Jeśli ktoś mówi "nie", bo nie i nie jest w stanie zrozumieć tysiąca polskich rodzin, młodych małżeństw, które dzisiaj chcą mieć dziecko i zabiera im się szansę przez to, że wycofuje się tę metodę, to znaczy jedno - że oni się oderwali od rzeczywistości. Tym bardziej, że ta metoda nie jest obligatoryjna. My tu nikogo do tego nie zmuszamy. Dajemy tylko szansę tym, którzy chcą skorzystać z tej metody. Finansujemy ten program, który ogłosił minister Arłukowicz. Od 2013 roku dzięki tej metodzie urodziło się ponad 500 polskich dzieciaków i to jest wielkie szczęście".

Jej zdaniem, każdy Polak ma "prawo do własnego wyboru", ponieważ "żyjemy w wolnym kraju" i powinniśmy "uszanować decyzję innego człowieka" i nie potępiać go za "taką czy inną decyzję".

A związki partnerskie?

- Ja myślę, że to trzeba uregulować. Byłam przeciwniczką adopcji dzieci przez takie pary - oświadczyła pani premier.

Ewa Kopacz jest także za ratyfikacją Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Głosowanie w jej sprawie zostało przesunięte.

- Wiem, że po raz pierwszy wniosek o przesunięcie tej debaty wniósł klub Prawa i Sprawiedliwości, a teraz ostatnio, kiedy już to było w porządku - PSL. Jest taki zwyczaj, że jeśli przychodzi którykolwiek z przedstawicieli klubu na konwent i prosi o przesunięcie tego czy innego punktu na następne posiedzenie, zwykle wyrażaliśmy zgodę, ponieważ nie było nadużyć w tej sprawie - odpowiedziała premier.

Zdaniem Episkopatu, konwencja ta, wbrew pozorom walki z przemocą, ma w rzeczywistości za zadanie wprowadzenie "ideologicznej rewolucji kulturowej".

"Polega ona na redefinicji pojęcia płci jako zmiennego zjawiska społecznego, a nie biologicznego, oraz bezzasadnym obarczaniu odpowiedzialnością za przemoc podstawowych wspólnot, jakimi są małżeństwo i rodzina. Podobnie traktowana jest tradycja i dorobek cywilizacyjny" - oświadczył w tej sprawie Episkopat.

Według duchownych, konwencja ta jest "ukierunkowana na walkę ze wspólnotami chronionymi przez Konstytucję RP - małżeństwem i rodziną, tradycją i dorobkiem cywilizacyjnym".

Głosowanie ws. konwencji zostało przesunięte.

Program "Kropka nad i", którego gościem była premier Ewa Kopacz, obejrzysz TUTAJ

Poleć