Jest o nich głośno. Tymczasem partia Razem ma radykalny postulat. Wiedziałeś o tym?

  • piątek, Paź 23 2015

Adrian Zandberg wzbudził wielkie zainteresowanie mediów. Teraz Katarzyna Paprota, członkini partii Razem i kandydatka do sejmu przyznaje, z jakim postulatem to ugrupowanie idzie do parlamentu.

Opublikowana przez Razem Karta Praw LGBT zakłada równość małżeństw, w tym... jednopłciowych. Domaga się w związku z tym, by miały one prawo do adopcji dzieci.

W wywiadzie dla "Krytyki politycznej" Paprota stwierdza, że sprzeciw społeczeństwa wobec takich rozwiązań jest jedynie efektem "lęku przed nieznanym", a nie rzeczywistego "braku tolerancji".

- W momencie, w którym zaczynamy sobie uświadamiać, że wśród naszych znajomych nie brakuje osób nieheteronormatywnych, łatwiej pogodzić się z komunikatem, że wszystkim nam powinny przysługiwać takie same prawa - podkreśla.

Według niej, należy "przekonać najbardziej opornych" poprzez "przypominanie", że ich "sąsiedzi, krewni, przyjaciele i dzieci przyjaciół mogą nie być hetero".

Paprota jest zdania, że do sejmu zmierza już "zmiana" odnośnie związków partnerskich.

- Partie stawiają na nowe, młode twarze, dla których sprawy takie jak równouprawnienie są czymś oczywistym - wskazuje.

I przyznaje, że jeśli "nie będzie innego wyjścia i sensownej rozmowy o małżeństwach jednopłciowych", to partia Razem poprze przynajmniej ustawę o związkach.

- Jednak zamiast o półśrodkach wolelibyśmy mówić o równouprawnieniu rodzin - zaznacza.

Paprota podkreśla, że choć partia Razem jest skoncentrowana na ekonomii, to wybierając lewicę, wyborca "akceptuje ją wraz z całym pakietem".

Kandydatka jest też zdania, że zapis definiujący w konstytucji rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny... wcale jej nie definiuje. Powołuje się przy tym na opinię prof. Ewy Łętowskiej.

- Ten zapis nie definiuje rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, lecz określa, że rodzina tworzona przez kobietę i mężczyznę znajduje się pod ochroną państwa. Zapis ten ani nie wyklucza innych rodzin niż heteroseksualne, ani też państwowej ochrony i dla nich - uważa Paprota.   To nie koniec radykalnych postulatów partii Razem.

Jak przyznaje Paprota, ugrupowanie to opowiada się również za całkowitym zniesieniem klauzuli sumienia.

Sprzeciwiając się finansowaniu religii ze środków publicznych, partia ma także plany dotyczące "edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej i seksualnej".

Zobacz także: Adrian Zandberg wygrał debatę? Polski pastor zabrał głos

Źródło: Krytyka Polityczna