Polscy chrześcijanie przyszli na pogrzeb modlić się o wskrzeszenie. Oto jak zareagował ksiądz

  • piątek, Lis 27 2015
Polscy chrześcijanie przyszli na pogrzeb modlić się o wskrzeszenie. Oto jak zareagował ksiądz fot. Dom pogrzebowy "Służew"
Nietypowa akcja chrześcijan. Przyszli na pogrzeb, żeby modlić się o wskrzeszenie.

- Często wchodzę w miejsca, w których nie czuję się komfortowo, w których jest naprawdę ciemno - mówił polski ewangelista Marcin Zieliński na nagraniu z nabożeństwa wspólnoty "Głos na pustyni" w Krakowie, które pojawiło się w Internecie.

Jako przykład podaje swoją ostatnią wizytę na... pogrzebie.

- Przyszliśmy tam tylko po to, żeby modlić się o wskrzeszenie. To podejście numer dwa. W Niemczech kiedyś modliłem się pierwszy raz. Powiedziałem dziś księdzu, co chcę zrobić, a ksiądz powiedział: "chętnie ci pomogę". Powiedział rodzicom, że chcę to zrobić, chcę się pomodlić - opowiada Zieliński.

Udał się tam razem z innym wierzącym.

- To nie było komfortowe iść tam, klęczeć na środku, położyć ręce na trumnie i modlić się - podkreśla.

Osobą, która spoczywała w tej trumnie, był młody mężczyzna, który popełnił samobójstwo.

- Byliśmy tam modlić się, szukać Boga, ogłaszać życie nad tą trumną, ciałem i naprawdę czekaliśmy aż coś się stanie. Niestety, nie stało się to, co chcieliśmy, ale wierzymy, że to, że tam byliśmy, ogłaszaliśmy życie, nakazywaliśmy śmierci, żeby odeszła z tego miejsca, to zrobiło coś w duchowej rzeczywistości - tłumaczy Zieliński, który jest liderem Wspólnoty Uwielbienia "Głos Pana" w Skierniewicach.

Zaznacza, że chrześcijanie powinni udawać się w "miejsca ciemności", bo "ktoś musi zanieść światło tam, gdzie jest ciemno, ktoś musi wejść w miejsca, gdzie inni nie widzą Boga".

Jak mówi, jest pewien, że w tych miejscach "Bóg będzie objawiał Swoją chwałę".

- Te rzeczy zaczną się dziać i będziemy widzieć, jak zmarli wstają. Bo to jest ta sama zasada, która była z uzdrowieniami. Bóg obiecał, więc ja napieram, napieram, robię to sto, dwieście razy aż coś się stanie, bo Bóg obiecał - wyjaśnia.

Podkreśla, że ta obietnica dotyczy każdego chrześcijanina.

- To jest dziedzictwo, które mamy w Bogu i ktoś musi poczuć złamanie, które ma Bóg, współczucie do rodziców, którzy stracili dzieci, współczucie do tych, którzy cierpią i zanieść odpowiedź. Od tego jesteś ty i ja - podkreślił.

Całą wypowiedź Marcina Zielińskiego obejrzysz poniżej.

Perełki: Musimy iść do miejsc ciemności

- My, jako dzieci Boże, musimy być w miejscach ciemności. Musimy tam iść, bo ktoś musi zanieść światło tam, gdzie jest ciemno - Marcin w środę dzielił się z nami przejmującym świadectwem wytrwałości i ufności Bogu. Całość nauczania znajdziecie tutaj: http://glosnapustyni.pl/nagrania/dziedzictwo-synow-bozych-przemienieni-na-jego-obraz/

Posted by Głos na Pustyni on 26 listopada 2015
Jak wcześniej informowaliśmy, podczas spotkań ewangelizacyjnych z udziałem Marcina Zielińskiego, działy się cuda. Ludzie byli uzdrawiani z przeróżnych schorzeń. Jeden z nich, mieszkaniec Włoch, po modlitwie przestał być głuchoniemy! Oto nagrania z posług z udziałem Zielińskiego: