Polski ksiądz o wpływie zielonoświątkowej duchowości: już kilka milionów Polaków!

  • poniedziałek, Gru 14 2015
Polski ksiądz o wpływie zielonoświątkowej duchowości: już kilka milionów Polaków! fot. imgbuddy.com

Ksiądz Andrzej Kobyliński o rosnącym wpływie zielonoświątkowej duchowości i rozumienia wiary na katolików w Polsce.

Na łamach Tygodnika Powszechnego mówi o "pentekostalizacji" polskiego katolicyzmu. Jej świadectwem mają być między innymi przyjazdy do naszego kraju charyzmatycznych księży z Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Jednym z nich jest dobrze znany ugandyjski duchowny John Bashobora.

Jako przejawy pentekostalizacji w praktyce wiary ksiądz uznaje "spowiedź furtkową" (zakazaną przez Episkopat w marcu) i koncepcję "zagrożeń duchowych", którą na początku lat 90. mieli promować w naszym kraju zielonoświątkowi liderzy.

Jak stwierdza, istotą tej koncepcji "było przekonanie, że zły duch może się dostać do naszego życia choćby dlatego, że słuchamy określonych zespołów rockowych, nosimy pewne stroje itp."

Według ks. Kobylińskiego, podczas przygotowania do "spowiedzi furtkowej" wierni skupiają się na tym, by "znaleźć w swoim życiu wszystkie sytuacje, którymi rzekomo obrazili Pana Boga, i poprzez które złe duchy weszły do ich życia" .

"Szuka się także takich furtek w życiorysach swoich przodków - to koncepcja grzechów pokoleniowych i uzdrowienia międzypokoleniowego" - dodaje.

Katolicy przechodzili do zielonoświątkowców

Kobyliński przypomina, że w latach 80. i 90. około jednej trzeciej katolików ze wspólnot charyzmatycznych przechodziło w naszym kraju do grup zielonoświątkowych, tworząc zbory.

"Chrześcijanie zielonoświątkowi mówili wówczas często o Kościele katolickim, że jest biblijną „Wielką Nierządnicą”. Określali go też czasami jako „dzieło szatana” - przypomina.

Według niego, "wrogość" zniknęła, gdy około 20 lat temu rozpoczął się "trzeci etap rozwoju ruchu pentekostalnego".

"W ostatnich latach nie ma już w Polsce odpływu katolików ze wspólnot charyzmatycznych do nowych wspólnot zielonoświątkowych. Wierni nie odchodzą, ponieważ w swoich grupach mają to, czego wcześniej szukali u zielonoświątkowców" - uważa ksiądz.

"Przełomowym" momentem miały, jego zdaniem, okazać się rekolekcje na Stadionie Narodowym w Warszawie przeprowadzone przez Johna Bashoborę.

Ks. Kobyliński wskazuje, że także zapoczątkowana w ostatnich latach katolicka nowa ewangelizacja ma "w decydującym stopniu postać charyzmatyczną".

Pentekostalizm - już miliony Polaków

Duchowny mówi wręcz o milionach katolików, którzy są "zarażeni" pentekostalizmem.

"Różnego rodzaju formy religijności pentekostalnej trzeciej fali są w Polsce bardzo silne. Kilka milionów naszych katolików wierzy w grzechy pokoleniowe, pije wodę egzorcyzmowaną, poddaje się hipnozie magnetycznej bądź spoczynkowi w duchu, posługuje się częściowo zielonoświątkowym językiem religijnym, przesadnie podkreśla obecność złych duchów w życiu, przekazuje dzieciom i młodzieży – także na lekcjach religii w szkole – częściowo zielonoświątkowe rozumienie prawd wiary i moralności itp." - stwierdza.

Duchowny pokusił się również o przewidywania odnośnie przyszłości chrześcijaństwa na świecie. Według niego, w 2025 r. najwięcej chrześcijan będzie mieszkać w Chinach.

"Będą to w znakomitej większości chrześcijanie zielonoświątkowi. Za 10 lat Kościoły i wspólnoty zielonoświątkowe osiągną na świecie miliard wyznawców. Staną się głównym wyznaniem chrześcijańskim" - prognozuje.

Ks. dr hab. Kobyliński jest znany z krytycznego podejścia do pentekostalizmu. Opowiada się za racjonalizacją wiary i objęciem jej "kontrolą rozumu".

Jest filozofem i teologiem. Pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jest także absolwentem Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.

Cały wywiad z księdzem TUTAJ

Zobacz także: Ksiądz odpowiada na pytanie: co jest atrakcyjnego dla katolików w religijności zielonoświątkowej?

Na podstawie: Tygodnik Powszechny