Polscy katoliccy teolodzy i publicyści w kampanii LGBT (WIDEO)

  • środa, Wrz 07 2016
kampania "Przekażmy sobie znak pokoju" kampania "Przekażmy sobie znak pokoju" fot. queer.pl

Przekażmy sobie znak pokoju - to nazwa kampanii, w którą na zaproszenie organizacji LGBT włączyli się przedstawiciele środowisk katolickich.

Billboardy i plakaty w wielu regionach kraju. Do tego spoty, na których między innymi publicyści katoliccy i "wierzący" reprezentanci środowisk LGBT apelują o szacunek dla tych społeczności. To pierwsza w Polsce społeczna kampania tego typu.

Akcję wsparły redakcje określanych jako katolickie czasopism: "Tygodnika Powszechnego", "Znaku", "Więzi" i "Kontaktu".

Według Dominiki Kozłowskiej, naczelnej miesięcznika "Znak", celem jest zwiększenie świadomości, że o ludziach ze środowiska LGBT trzeba mówić z szacunkiem.

- Wzywa do tego Katechizm Kościoła Katolickiego. Niestety, choć obserwuję wyczulenie członków Kościoła na coś, co nazywają homopropagandą, nie idzie to w parze z odpowiednim doborem słów i języka, co katolikom powinno być wyjątkowo bliskie - mówi.

Publicysta katolickiego kwartalnika "Więź", teolog Cezary Gawryś, twierdzi, że zmienił podejście do homoseksualistów.

- Mi się wydawało, że miłość między dwoma mężczyznami to pewnego rodzaju fantazja, fikcja, że to nie może się w życiu zdarzyć. Wtedy byłem kompletnie zielony, właściwie niewiele wiedziałem. Byłem nafaszerowany stereotypami. To było naiwne przekonanie, że z homoseksualizmu można wyjść. Ale potem życie to zweryfikowało - wskazuje.

- Cokolwiek jest napisane w katechizmie, to ja nie umiem stanąć przy osobie homoseksualnej i powiedzieć jej: "wiesz co, mamy dla ciebie do polecenia albo jakąś terapię albo życie w czystości i samotności do końca życia" - mówi Zuzanna Radzik - teolog i publicystka "Tygodnika Powszechnego".

Wśród organizatorów jest Kampania Przeciw Homofobii, Grupa Chrześcijan LGBT Wiara i Tęcza i Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado.

Uruchomiono specjalną stronę internetową, a w całej Polsce mają odbywać się spotkania dyskusyjne z udziałem przedstawicieli środowisk katolickich i "wierzących" osób LGBT.

Inicjatorzy kampanii powołują się na słowa papieża Franciszka, który w najnowszym dokumencie "Amoris laetitia" napisał, że "każda osoba, niezależnie od swojej orientacji seksualnej, musi być szanowana w swej godności i przyjęta z szacunkiem, z troską, by uniknąć jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji, a zwłaszcza wszelkich form agresji i przemocy".

- Franciszek jest pierwszym papieżem, który używa słowa "gej" - zauważa Mariusz Dzierżanowski z "Wiary i Tęczy".

Pomysłodawcy akcji podkreślają, że uczestniczący w niej przedstawiciele środowisk kościelnych i LGBT, "różnią się w wielu zasadniczych kwestiach", "dlatego jej celem nie jest zgłaszanie postulatów dotyczących zmian politycznych, prawnych czy doktrynalnych, lecz dialog i spotkanie z drugim człowiekiem".

Na co innego wskazują jednak słowa Anny Strzałkowskiej, członkini "Wiary i Tęczy".

- Mam taką nadzieję, wierzę w to mocno, że Kościół już niedługo zmieni teologię związaną z interpretacją naszej obecności w Kościele - zaznacza.

Wśród innych katolików pojawiają się już głosy krytyki.

Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz'15 i wiceprzewodniczący Zespołu na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej, wskazuje, że papież Franciszek nigdy nie kwestionował nauczania Kościoła katolickiego odnośnie "grzechu homoseksualizmu".

Według niego, tytuły, które objęły kampanię patronatem, "niewiele mają dziś wspólnego z Kościołem hierarchicznym".

- To groźna taktyka, bo kampania może być przez część wiernych odczytywana jako zmiana nastawienia Kościoła do aktów homoseksualnych - zwraca uwagę.

Należy przypomnieć, co o kwestii homoseksualizmu mówi Pismo Święte. O ile rzeczywiście naucza ono, by miłować bliźnich, o tyle akty homoseksualne określa jako "obrzydliwość" i "zboczenie".

W Liście do Rzymian 1,26-27 czytamy:

"Kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami, uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłacę należną za zboczenie".

A w Księdze Kapłańskiej 20,13:

"Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli".

W 1 Liście do Koryntian 6,9-10 apostoł Paweł zapowiada, że homoseksualiści uprawiający seks nie odziedziczą Królestwa Bożego.

"Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego".

Wreszcie warto zauważyć, że istnieją liczne świadectwa osób, które prowadziły homoseksualny tryb życia, ale zostały z niego uwolnione przez Jezusa Chrystusa.

Niektóre z nich można znaleźć pod poniższymi linkami:

Przez 27 lat prowadził gejowski styl życia, aż stało się coś niesamowitego

Niezwykłe. Była lesbijka mówi, co się stało, że zostawiła homoseksualizm

Jak ludzie stają się homoseksualistami? Przeczytaj historię byłej lesbijki

Prowadził życie geja, potrzebował uwolnienia. - Jeśli możesz wyobrazić sobie horror z demonicznym...

Źródło: wp.pl, polsatnews.pl, media2.pl