Uczestniczki proaborcyjnego czarnego protestu ośmieszyły się przed kamerą TVP (WIDEO)

  • sobota, Paź 01 2016
Uczestniczki proaborcyjnego czarnego protestu ośmieszyły się przed kamerą TVP (WIDEO) kadr materiału "Wiadomości" TVP1

Przed Sejmem odbył się czarny protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Uczestnicy manifestacji domagali się nie tylko wycofania z prac sejmowej komisji obywatelskiego projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego, ale i dostępu do aborcji na żądanie.

"Moja macica, moja sprawa", "rząd nie ciąża, da się usunąć" czy "nie jestem za aborcją, jestem za wolnym wyborem" - można było ujrzeć transparenty o takich hasłach.

Uczestnicy musieli być jednak zaskoczeni, gdy posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus po przejęciu mikrofonu zaczęła nieoczekiwanie skandować: "dość dyktatury kobiet". Jak się później okazało, posłanka się pomyliła, bo chodziło jej o "dyktaturę" mężczyzn.

Zakłócano wystąpienie przedstawicielki, Joanny Muchy.

"To jest moje ciało i chciałabym móc dokonywać własne decyzje, jeśli o nie chodzi" - mówiła jedna z demonstrantek.

Nie pomyślała jednak najwyraźniej, co w takiej sytuacji z ciałem dziecka, na co też zwrócił jej uwagę reporter "Wiadomości" Damian Diaz.

"Płody są częścią matki" - stwierdziła inna manifestantka.

Podczas protestu można było także usłyszeć takie hasła jak:

"Nasze ciała nie będą już dłużej polem męskiej walki o władzę".

Na reportaż szybko zareagował liberalnie nastrojony portal naTemat.pl.

"Tego się można było spodziewać. "Wiadomości" zrobiły wszystko, by ośmieszyć protest kobiet przeciw zaostrzeniu prawa" - napisano.

Stwierdzono, że "Wiadomości" "zrobiły wszystko, by protesty ośmieszyć, ale zrobiły to w paskudnym stylu".

Jak faktycznie wyglądał materiał? Można go obejrzeć TUTAJ

Zobacz także: Oto jak krok po kroku przebiega aborcja. Były aborter podaje makabryczne szczegóły (WIDEO)