Ciekawa dyskusja Johna Godsona i Roberta Biedronia w sprawie parady równości

  • wtorek, Cze 11 2013
John Godson i Robert Biedroń John Godson i Robert Biedroń fot. TVN24.pl

John Godson i Robert Biedroń dyskutowali na temat parady równości w Warszawie.

Do dyskusji doszło w programie "Tak jest" na antenie TVN 24. Podczas rozmowy przypomniano, że patronat nad zapowiedzianą na sobotę paradą objęła minister ds. równości Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Odmówił go jednak organizatorom prezydent Bronisław Komorowski.

- Uważam, że każdy urzędnik, prezydent, premier czy minister ma prawo wyrazić zgodę lub nie wyrazić zgody na tego rodzaju event. Jak bym był na ich miejscu, zastanawiałbym się czy to jest coś przyzwoitego, budującego. Jestem ciekawy czy pani minister Kozłowska-Rajewicz objęłaby patronatem honorowym na przykład Marsz dla Jezusa. Konstytucja gwarantuje, że każdy urzędnik publiczny ma prawo do swoich poglądów - mówił poseł PO.

- Prezydent tańczy pod bramą rybą, przy czekoladowym orle, a nie przyjdzie na paradę równości, która wspiera różnorodność, tolerancję - odpowiadał poseł Ruchu Palikota.

Robert Biedroń powołał się również na postanowienie prezydenta Stanów Zjednoczonych - Baracka Obamy.

- Prezydent Obama ogłosił czerwiec miesiącem szacunku dla osób LGBT. To dzisiaj w Polsce jest niewyobrażalne, ale jestem przekonany, że dojdziemy do takiego punktu, kiedy prezydenci miast, prezydenci naszych krajów nie będą chowali głowy w piasek - zaznaczył.

John Godson rozróżnił jednak pomiędzy wyrażeniem zgody na dane wydarzenie, a objęcie go patronatem honorowym.

- Dałeś przykład Obamy. On jest oczywiście socjaldemokratą. To jest jego pogląd. A więc nie próbuj narzucać poglądu Obamy prezydentowi Komorowskiemu czy premierowi Donaldowi Tuskowi. Wyrażenie zgody na manifestację czy paradę to co innego niż objęcie jej patronatem honorowym. Ja obejmuję patronatem honorowym różne eventy. Podejmuję takie decyzje wyłącznie w sprawach, z którymi mogę być utożsamiany - podkreślił były pastor.

Zadał też pytanie:

- Skoro chcecie, żeby prezydent objął patronatem paradę, dlaczego macie coś przeciwko temu, że występuje na uroczystościach kościelnych?

Po tym pytaniu nastąpił ciekawy dialog:

Robert Biedroń: Dlatego, że mamy rozdział Państwa od Kościoła. Parada równości to nie Kościół.

John Godson: Aha, a więc możecie dyskryminować chrześcijaństwo i Kościół, a chcecie waszej religii, którą jest homoseksualizm. To jest pewne wyznanie, wyznanie pewnych wartości.

Robert Biedroń: John, błagam Cię, do szkoły! Naucz się, że homoseksualizm jest jedną z trzech orientacji seksualnych. Jest biseksualna, homoseksualna i heteroseksualna. Żadna religia. Pomyliło Ci się, John.

Po tym dialogu John Godson zaapelował do środowiska swego rozmówcy:

"Nauczcie się szanować poglądy i opinie innych ludzi. Nie domagajcie się tylko, by inni szanowali Was".

Biedroń zachęcił jeszcze posła PO do udziału w paradzie. Godson dał jednak do zrozumienia, że najbliższą sobotę ma zajętą. Jednocześnie nie wykluczył, że weźmie udział w jednej z przyszłych parad równości, choć w nieco innym celu, niż chciałby tego poseł Biedroń.

- Niestety nie będę w stanie, bo już mam kalendarz zapełniony. Ale wiesz co? Nie mówię "nie". Może kiedyś się skuszę. Przyjdę poewangelizować - zakończył z uśmiechem były pastor.