Mieszkańcy Zamościa twierdzą, że Matka Boska do nich mruga

  • środa, Cze 26 2013
fot. tygodnikzamojski.pl fot. tygodnikzamojski.pl

Katolicy z Zamościa głęboko wierzą, że figura Matki Boskiej porusza oczami.

Chodzi o gipsową figurę Matki Boskiej z aureolą z żarówek, dla której stworzono specjalny ołtarzyk.

Dzięki "Tygodnikowi Zamojskiemu" dowiadujemy się o rzekomym cudzie.

Jedna z kobiet modlących się przy ołtarzyku, pani Helena, wierzy, że "coś tchnęło iskrę życia w gipsową rzeźbę, by dać ludzkości znak".

Pierwszy taki "cud" miał się wydarzyć 20 maja.

- Siedziała z nami 13-letnia dziewczynka. W pewnym momencie zaczęła płakać, powiedziała, że Matka Boża do niej mrugnęła. W kaplicy było wówczas dziewięć kobiet. Ale my nic nie zobaczyłyśmy. Ja tu chodzę od 30 lat i nigdy wcześniej nie widziałam, żeby oczy Matki Boskiej się poruszały – relacjonuje pani Helena.

Drugie takie zdarzenie miało według niej miejsce tydzień później.

– Prosiłam koleżankę, by przyszła na majówkę. W końcu się zjawiła. Rozejrzała się po kaplicy i powiedziała: „Tu tak ciemno, zapal jakieś światełka”. Poszłam do domu i przyniosłam nowe lampki choinkowe. Krystyna weszła na ołtarz, zdjęła z aureoli nad głową Madonny stare lampki, zawiesiła nowe i w pewnym momencie krzyknęła: „Hela, Matka Boska ma żywe oczy”. „Jakie oczy” – zapytałam. – „Nic nie widzę, co ty pleciesz” - wspomina pani Helena.

Z czasem przed kapliczką zaczęły się gromadzić tłumy. Ludzie przyjeżdżają nawet z odległych miejscowości. Ich spostrzeżenia spisują opiekunowie ołtarzyka.


Źródło: tygodnikzamojski.pl, "Fakt"