Korea Płn.: więziony amerykański misjonarz wypowiedział się na konferencji prasowej

  • wtorek, Sty 21 2014
misjonarz Kenneth Bae na konferencji prasowej misjonarz Kenneth Bae na konferencji prasowej fot. YouTube/AP

Odbywający karę 15 lat ciężkich robót w Korei Płn. chrześcijański misjonarz Kenneth Bae zasiadł przed kamerami.

Bae, amerykanin koreańskiego pochodzenia został aresztowany w listopadzie 2012 roku, podczas gdy oprowadzał grupę turystów w regionie Rason w Korei Północnej. Oskarżono go o działalność wywrotową i skazano.

Na konferencji prasowej, która odbyła się w Pjongjangu, przyznał się do działalności przeciwko północnokoreańskiemu rządowi i przeprosił za nią. Wyraził też nadzieję, że Stany Zjednoczone porozumieją się w sprawie jego uwolnienia.

- Wierzę, że mój problem może zostać rozwiązany na drodze bliskiej współpracy i porozumienia pomiędzy rządem Stanów Zjednoczonych i rządem tego kraju - oświadczył.

Północnokoreańskie media pokazywały Bae pracującego na polach. On sam zaprzeczył jednak, by był źle traktowany.

Dodał, że komentarze jego siostry, a także wiceprezydenta USA, Joe Bidena, tylko skomplikowały jego sytuację.

- Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że zostałem zatrzymany bez powodu. Również moja młodsza siostra powiedziała ostatnio prasie, że nie popełniłem żadnego przestępstwa. Myślę, że te komentarze bardzo rozgniewały tu ludzi. Z tego powodu moja sytuacja jest teraz trudna - zaznaczył Bae.

Choć ze względu na zły stan zdrowia misjonarz przez ostatnie pięć miesięcy był poddawany leczeniu w szpitalu, obawia się, że wkrótce zostanie przeniesiony z powrotem do więzienia.

Nie wiadomo czy wszystkie słowa, które wypowiedział na konferencji prasowej były szczere.

Inny Amerykanin, 85-letni Merrill Newman, który został wypuszczony przez władze Korei Północnej z zamknięcia, wyznał, że składał tego rodzaju oświadczenia pod przymusem.

Waszyngton potwierdził ostatnio, że specjalny wysłannik do Korei Północnej, Robert King, jest gotowy, by pojechać do Pjongjangu i negocjować uwolnienie Kennetha Bae.

Poleć

Źródło: The Telegraph