Chiny: chrześcijańske wspólnoty są coraz większe

  • piątek, Kwi 11 2014
Chiny: chrześcijańske wspólnoty są coraz większe fot. wanderingchina.org

Chińscy chrześcijanie nie mają łatwo, ale za to jest ich coraz więcej.

Feng Zhili, przewodniczący komitetu ds. etnicznych i religijnych we wschodniej prowincji Zhejiang, oświadczył z niepokojem, że wzrost chrześcijaństwa jest "nadmierny i zbyt chaotyczny".

Wystarczy wspomnieć, że w położonym w tej prowincji mieście Wenzhou znanym z dużej chrześcijańskiej społeczności już ponad milion z dziewięciu milionów mieszkańców to praktykujący protestanci.

O zainteresowaniu chrześcijaństwem wśród Chińczyków świadczą też badania internetu.

Magazyn "Tea Leaf Nation" badający trendy w mediach społecznościowych ustalił, że Chińczycy mówią w sieci częściej o Jezusie i Biblii niż o prezydencie Xi Jinpingu, Czerwonej Książeczce Mao Tse-Tunga czy Partii Komunistycznej.

Chiny to oficjalnie kraj ateistyczny, który uznaje formalnie pięć religii: buddyzm, katolicyzm, islam, protestantyzm i taoizm. W praktyce jednak na brak problemów mogą liczyć tylko te wspólnoty, które są oficjalnie usankcjonowane przez państwo.

Dane rządu Chin mówią o 25 milionach chrześcijan w Chinach. Jednak zewnętrzni obserwatorzy mający rozeznanie w sytuacji kościoła podziemnego mówią, że jest ich od 60 do 100 milionów.

Open Doors, organizacja badająca sytuację prześladowanych chrześcijan na świecie, stawia Chiny na 37. miejscu na świecie wśród największych prześladowców wierzących.

Poleć

Źródło: Christian Today, The Telegraph