Kontrowersje wokół słów papieża Franciszka: jeżeli to zrobi, to dostanie pięścią (WIDEO)

  • sobota, Sty 17 2015
papież Franciszek zamachnął się na dr. Gasparriego papież Franciszek zamachnął się na dr. Gasparriego fot. YouTube/BBC

Nieoczekiwana wypowiedź papieża Franciszka. O komentarz pokusił się były prowadzący telewizji CNN - Piers Morgan.

Papież wypowiedział się na pokładzie samolotu lecącego ze Sri Lanki na Filipiny na temat obrażania uczuć religijnych w kontekście niedawnego ataku terrorystycznego na francuskie pismo "Charlie Hebdo", które zamieściło karykatury Mahometa.

Według zwierzchnika Kościoła katolickiego, wolność słowa ma swoje granice.

- Każdy ma nie tylko wolność, ale prawo i zobowiązanie, by mówić to, co sądzi, dla wspólnego dobra. Mamy prawo mieć tę wolność, bez obrażania - stwierdził.

Podkreślił, że jeśli jego współpracownik "brzydko wypowie się" na temat jego matki, to "dostanie pięścią". Odnosił się przy tym do dr. Alberto Gasparriego, który organizuje jego podróże i stał obok niego w samolocie.

- Nie można prowokować, nie można obrażać wiary innych. Tylu ludzi źle mówi, wyśmiewa religię innych i żartuje z niej. Oni prowokują. Jest granica, każda religia ma swoją godność. Nie mogę żartować z żadnej religii, która szanuje życie ludzkie i człowieka. W wolności słowa są ograniczenia, tak jak w przytoczonym przeze mnie przypadku mojej mamy - powiedział Franciszek.

Piers Morgan, były telewizyjny prowadzący CNN, który uznaje się za katolika, ma wątpliwości co do słów papieża.

"Oto mój Ojciec Święty, ponoć człowiek, który wyznaje filozofię nadstawiania drugiego policzka, mówi nam wszystkim, by walnąć kogoś w twarz, jeżeli nas obrazi. Czy to nie jest dokładnie to, co Al-Kaida zrobiła w Paryżu, mówiąc metaforycznie? Oni twierdzili, że rysownicy "Charlie Hebdo" obrazili ich religię. Więc zareagowali fizyczną agresją. Niestety agresją śmiercionośną i nikczemną" - napisał Morgan dla brytyjskiego "Daily Mail".

Podkreślił, że choć "lubi" Franciszka, to jego komentarze dotyczące wolności słowa są "niebezpieczne".

Watykan broni jednak wypowiedzi papieża.

- Słowa papieża o dr. Gasparrim zostały wypowiedziane w sposób kolokwialny i przyjazny, między dwoma bliskimi znajomymi - powiedział telewizji CNN rzecznik Watykanu - o. Thomas Rosica.

Zaznaczył, że nie należy interpretować słów Franciszka jako usprawiedliwienia dla ataków w Paryżu.

- Papież wyraźnie wypowiada się przeciwko terroryzmowi i przemocy, która miała miejsce w Paryżu i innych częściach świata - zwrócił uwagę Rosica.

Podkreślił, że nie należy manipulować słowami papieża.

Trzeba również dodać, że Franciszek nie jest jedynym duchownym, który opowiedział się przeciwko obrażaniu religii. Uczynił to także patriarcha koptyjski - Tawadros II.

"Odrzucam wszelką formę osobistej obrazy, a kiedy odnosi się ona do religii, to nie może być akceptowana ani na poziomie międzyludzkim ani moralnym czy społecznym. To nie pomaga pokojowi na świecie ani nie przynosi żadnej korzyści" - oświadczył patriarcha.

Poniżej sytuacja, w której papież wykonał ruch pięścią w stronę dr. Gasparriego.

Źródło: wyborcza.pl, Daily Mail, Christian Post