Twierdzi, że jest Jezusem Chrystusem. Papieża Franciszka nazywa antychrystem

  • środa, Lip 29 2015
Brian Marshall i Całun Turyński Brian Marshall i Całun Turyński fot. Facebook

O tej sprawie mówi się w światowych mediach. Australijczyk Brian Leon Golightly Marshall twierdzi, że jest Jezusem Chrystusem. Na jakiej podstawie?

71-latek porównuje swoje zdjęcie do twarzy, która zachowała się na słynnym Całunie Turyńskim.

Wspomina o bliznach na swoich rękach i stopach, rzekomo związanych z ukrzyżowaniem. Twierdzi też, że jest "najświętszym człowiekiem".

Brian MarshallMarshall opublikował ponadto list, który miał napisać papież Benedykt XVI. Emerytowany papież przyznał rzekomo, iż podobieństwo między nim, a postacią na całunie jest uderzające.

"Jest wielkie podobieństwo. Nie ma innego wyjaśnienia. Jest po prostu Wszechmogącym Panem Jezusem Chrystusem! (...) To najbardziej królewski Człowiek, jaki żyje, Król królów, Mesjasz wszechmogący i wieczny" - miał napisać Benedykt XVI.

Autentyczności listu nie udowodniono. Papież Benedykt XVI ani Watykan nigdy też nie wspomnieli o Marshallu w publicznych oświadczeniach.

Australijczyk, którego wystąpień można posłuchać w sieci, twierdzi, że emerytowany dziś papież zamierzał ogłosić swoje przekonanie w marcu 2013 roku. Udaremnił to jednak papież Franciszek, którego Marshall nazywa "antychrystem".

Brian MarshallCo ciekawe, gazeta "Daily Mail Australia" doniosła o mężczyźnie, który powiedział, że jego teść-Amerykanin opuścił swoją żonę, dzieci i wnuki, by udać się do Australii i żyć z Marshallem jako uczeń.

- On wierzy, że ten facet Brian Leonard Golightly Marshall jest Jezusem Chrystusem. Powiedział swojej żonie, że pojedzie do Australii, by z nim przebywać - mówi pragnący zachować anonimowość mężczyzna z Kalifornii.

Autentyczność Całunu Turyńskiego, na którym widać odbicie człowieka, jak wielu wierzy, Jezusa Chrystusa, wciąż jest przedmiotem dyskusji. Niektórzy badacze twierdzą, że płótno rzeczywiście pochodzi z czasów Chrystusa. Inni uważają, że z XIII wieku.

Watykan nigdy oficjalnie nie zadeklarował czy uznaje całun za relikwię z twarzą Chrystusa. Papież Franciszek odwiedził jednak niedawno miejsce, w którym on się znajduje i modlił się przed nim, określając go jako "ikonę miłości".

Przypomnijmy też, że Jezus Chrystus zapowiadał, iż w czasach ostatecznych pojawi się wielu fałszywych mesjaszy. W Ewangelii Mateusza czytamy Jego słowa:

"Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego." (Mt. 24,23-27)

Więcej o współczesnych fałszywych mesjaszach tutaj: Podają się za Jezusa Chrystusa. Szum w mediach

Źródło: Christian Post

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?