Rodzice: Rihanna i Miley Cyrus szkodzą dzieciom

  • czwartek, Lis 14 2013
Miley Cyrus i Rihanna Miley Cyrus i Rihanna fot. Charisma News

Większość rodziców obawia się, że nacechowane seksualnością występy gwiazd pop źle wpływają na dzieci.

Badanie wśród 1500 swoich członków przeprowadziła brytyjska internetowa organizacja rodzicielska Netmums. Należy do niej ponad 1,2 mln osób.

Ponad 80 proc. ankietowanych przyznało, że ich dzieci powtarzają mające seksualne odniesienia teksty piosenek, a także naśladują prowokacyjne ruchy taneczne zaobserwowane u gwiazd pop.

Trzy czwarte pytanych potwierdziło, że starało się powstrzymać dzieci przed oglądaniem sprośnych teledysków.

Większość rodziców mających córki obawia się, że zaobserwowane przez nie zachowania sprawią, że będą oceniać siebie "pod kątem wyglądu, a nie osiągnięć czy osobowości".

Prawie dwie trzecie respondentów sądzi, że ich dzieci mogą być poddane presji przedwczesnej seksualizacji.

Około połowy rodziców mających synów obawia się, że przepełnione seksem teledyski sprawią, że będą oni oczekiwać od kobiet "zbytniej dostępności seksualnej" i "nierealistycznych kształtów ciała w stylu gwiazd porno".

Obawy potwierdza dyrektorka szkoły dla dziewcząt Jo Heywood. Ostrzega ona, że dziewczynki są "manipulowane" przez gwiazdy muzyki i ulegają seksualizacji.

Heywood jako przykład manipulacji podała Miley Cyrus, która zdobyła sławę jako Hannah Montana w 2006 roku, a ostatnio wsławiła się serią prowokacyjnych występów.

Założyciel Netmums Siobhan Freegard tak skomentował opinie rodziców:

"Współcześni rodzice nie są pruderyjni - wiedzą, że seks się sprzedaje. Ale jest silne odczucie, że sprawy zaszły za daleko. Mówienie dzieciom, że przypadkowy seks i przemoc to rzeczy, do których trzeba dążyć, jest szkodliwe. Jeżeli gwiazda chce coś ludziom przekazać, to niech użyje mózgu zamiast swojego ciała".

Poleć

Źródło: Charisma News