Anna Przybylska nie żyje. Jaka była jej wiara?

  • poniedziałek, Paź 06 2014
Anna Przybylska Anna Przybylska fot. theapricity.com

Aktorka Anna Przybylska zmarła na raka. Czy była wierząca?

Przybylska przegrała walkę z nowotworem trzustki. Miała 36 lat.

Diagnozę poznała w 2013 r. Przeszła operację. Rak okazał się jednak złośliwy. Osierociła troje dzieci. Pozostawiła także partnera życiowego - piłkarza Jarosława Bieniuka.

"Z trudnym do wyrażenia bólem w sercu pragnę zawiadomić, że w dniu 5 października 2014 roku po ciężkiej walce z chorobą zmarła Anna Przybylska. Odeszła w spokoju, w gronie najukochańszej rodziny" - napisano na oficjalnej stronie aktorki.

Właśnie wiadomość o jej śmierci w pierwszej kolejności podają dziś telewizje informacyjne. Nie ma wątpliwości, że wstrząsnęło to całą Polską.

W co wierzyła Anna Przybylska? Czy mogła oczekiwać, że po śmierci trafi do nieba?

Przypomnijmy, że w lutym udzieliła wywiadu magazynowi "Viva" po tym jak została zwyciężczynią konkursu "VIVA! Najpiękniejsi". Przyznała wtedy, że po 13 latach poszła do spowiedzi. Myślała też o tym, co będzie po drugiej stronie...

"Dopiero, kiedy staniemy na Sądzie Ostatecznym przed Panem Bogiem, nasze czyny zostaną ocenione" - stwierdziła.

Zaznaczyła, że razem z latami jej stosunek do tego zagadnienia zmieniał się.

"Kiedyś w szkole na religii katechetka kazała nam prowadzić dziennik dobrych uczynków. Jeśli zapisałam trzy lub cztery, to myślałam, że nie pójdę do piekła. Teraz nie jestem już dzieckiem, które wyszło właśnie z lekcji katechezy. Teraz mi się wydaje, że dobro to umieć naprawiać błędy, jakie popełniliśmy. I to nie tylko te rzeczywiste, ale też te w myślach. Zaczęłam więc pracować nad sobą, żeby nie ściągać tyle złej energii, która niszczy, kiedy masz w sobie złość. Teraz zaczynam to kontrolować. Dawniej, kiedy facet zajechał mi drogę, wyzywałam go w myślach od najgorszych. A przecież można tego człowieka jakoś wytłumaczyć, zrozumieć - był zamyślony albo ma jakiś problem domowy albo po prostu nie jest dobrym kierowcą. Wyzbywam się więc złych emocji, które nagromadzone we mnie sprawiają, że cierpią na tym najbliższe mi osoby. Staram się więc nie ulegać impulsom, nie złościć, być po prostu na co dzień życzliwą. To działa w obie strony, bo im ja jestem lepsza dla siebie, tym jestem lepsza dla innych. Czynienie dobra powinno przede wszystkim dotyczyć nas samych".

Mówiła także, że zmieniła swój sposób myślenia.

"Byłam skrajną pesymistką, wszystko widziałam w czarnych barwach i wiele niedobrych rzeczy sobie przepowiedziałam. Teraz jednak przesterowałam moją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem. I walczyć, bo mam o co. I wiesz co? Wyspowiadałam się pierwszy raz od 13 lat. Teraz znowu kumpluję się z Panem Bogiem, chodzimy co niedziela na kawę. Bardzo dobrze mi z tą przyjaźnią, lecz nie narzucam nikomu mojej wiary, nie manifestuję jej i nie zmuszam innych, aby razem ze mną na tę niedzielną kawę chodzili. Ale po tych spotkaniach jest mi naprawdę o wiele lżej. I myślę, że dostałam swoją lekcję od Niego w jakimś celu. Po coś" - tłumaczyła.

Nie ma wątpliwości, że śmierć Anny Przybylskiej jeszcze raz przypomniała Polakom, że WARTO zastanowić się nad wiecznością. Ona żyła tylko 36 lat. Niektórzy żyją mniej, inni więcej. Tak czy inaczej, życie jest krótkie. A co dalej?

Czy wiesz, co stanie się z Tobą po śmierci? Czy jesteś pewien swojego zbawienia? Jak mówi Biblia, jest ono możliwe TYLKO przez Jezusa Chrystusa.

"On, będąc na ziemi, powiedział: "Ja jestem droga i prawda, i życie, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie." (J. 14,6).

Zbawienie nie jest z uczynków, ale z łaski. Nie da się na nie zasłużyć.

"Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." (Ef. 2,8-9).

Jak powiedział Jezus, "nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg". (Mk. 10,18).

W Księdze Kaznodziei Salomona (Koheleta) czytamy z kolei:

"Zaiste, nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by tylko dobrze czynił i nie grzeszył." (rozdz. 7, werset 20).

Biblia mówi też, że za grzech jest kara i bez Jezusa jesteś na drodze do piekła:

"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć". (Rz. 6,23).

"I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle." (Mt. 10,28)

Bóg Cię kocha. Ukochał Cię tak bardzo, że posłał Swojego jedynego Syna, "aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (Rz. 10,9). 

Zbawienie możesz przyjąć przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa na krzyżu za nasze grzechy. Gdy uczynisz Go swoim Panem i Zbawicielem i spróbujesz nawiązać z Nim osobistą relację, On objawi Ci się i da Ci zupełnie nową naturę, jak napisano:

"Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe." (2 Kor. 5,17).

Jeśli jeszcze nigdy nie poprosiłeś Jezusa, by wszedł do Twojego serca, rozważ to i pomódl się do Boga tymi lub własnymi słowami:

Drogi Ojcze,

jestem grzesznikiem, popełniłem wiele złych rzeczy w moim życiu. Nie jestem w stanie zasłużyć na zbawienie. Przepraszam Cię za moje grzechy. Proszę, wybacz mi. Wierzę, że Jezus Chrystus umarł za mnie na krzyżu, został pochowany i zmartwychwstał. Panie Jezu, proszę wejdź do mojego serca, zbaw moją duszę i zmień moje życie. Bądź moim Panem i Zbawicielem. Chcę nawiązać z Tobą relację i poznawać Cię. Proszę, napełnij mnie Duchem Świętym i prowadź mnie każdego dnia. Amen.

Przyjacielu, jeśli z serca pomodliłeś się tą modlitwą i uczyniłeś Jezusa Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem, to właśnie zrobiłeś najważniejszą rzecz w swoim życiu!

Teraz czytaj Pismo Święte, rozmawiaj z Jezusem w modlitwie, szukaj Go i pójdź do gorącego dla Boga kościoła, który pomoże Ci wzrastać w Jezusie, a także da Ci możliwość bycia w społeczności z innymi wierzącymi.

Zachęcamy też do obejrzenia filmu "Śmierć i co dalej?":

Poleć