Adam Małysz o świętach u ewangelików i katolików

  • sobota, Gru 27 2014
Adam Małysz Adam Małysz fot. redbull.pl

Adam Małysz jest ewangelikiem, a jego żona, Iza, katoliczką. Co legenda skoków narciarskich mówi o świętach?

Małysz podkreśla, że Boże Narodzenie to dla niego "najbardziej przyjemny" okres w roku. Jak spędził tegoroczne?

- Tegoroczne Boże Narodzenie spędziłem w gronie najbliższej rodziny. Była tradycyjna, staropolska Wigilia z ulubionym przeze mnie barszczem oraz karpiem i oczywiście Pasterka - wyjaśnił.

Jakie są różnice w obchodzeniu świąt przez ewangelików i katolików? Według pana Adama, niewielkie.

- Zarówno katolicy, jak i ewangelicy, obchodzą bardzo uroczyście Boże Narodzenie. Nie ma zbyt wielu różnic. Upamiętnianie narodzin Jezusa dla obu naszych kościołów jest bardzo ważne i mocno związane z tradycją. To nie przeszkadza w życiu na co dzień i nie wadzi w święta. Na Pasterkę poszedłem razem z żoną i córką do kościoła katolickiego - mówi czterokrotny zwycięzca Pucharu Świata.

Mistrzowi skoków, a dziś kierowcy rajdowemu, nie podoba się obecne podejście świata do świąt.

- Denerwuje mnie to szaleństwo, które z każdym rokiem się wydłuża. Z młodości pamiętam, że dopiero po Mikołaju spokojnie wprowadzało się w ten magiczny czas. Dziś już nawet przed Dniem Wszystkich Świętych (1 listopada) widać w centrach handlowych bożonarodzeniowy wystrój. Kiedyś nie było tyle reklam związanych ze świętami co teraz, a media podsycają jeszcze to wszystko - podkreśla Małysz.

Według niego, świat się zmienia, ale "nie w tym kierunku, co trzeba", a w tych świątecznych dniach "zanika atmosfera, jaka powinna nam towarzyszyć".

- Dla mnie Boże Narodzenie od zawsze było czasem rodzinnym i radosnym, bardziej duchowym, czymś znacznie ważniejszym niż zwykłe pielęgnowanie tradycji - powiedział mistrz.

W tym roku już od 4 stycznia pan Adam będzie uczestniczył w Rajdzie Dakar, który odbędzie się w Ameryce Południowej.

Poleć

Źródło: Wirtualna Polska