Super Express opublikował świadectwo ewangelii

  • czwartek, Lut 26 2015
Super Express opublikował świadectwo ewangelii fot. se.pl

Jak widać, ewangelia dostaje się wszędzie, nawet na łamy tabloidów. W tym przypadku stało się to dzięki Łukaszowi Bujokowi.

Bujok jest trenerem mentalnym Podbeskidzia Bielsko-Biała - drużyny występującej w T-Mobile Ekstraklasie.

- Pracuję, opierając się na Biblii, Chrystusie, kieruję się też modlitwą. Przybliżyłem wielu piłkarzom drogę do Boga - mówi "Super Expressowi".

Z trenerem Podbeskidzia, Leszkiem Ojrzyńskim, współpracował już wcześniej. Wspólnie się modlą, analizują Pismo Święte i dyskutują na temat wiary. Warto zauważyć, że drużyny, z którymi pracują, są uznawane za wyjątkowo waleczne.

Gdy Ojrzyński ściągnął go do klubu, Podbeskidzie zajmowało ostatnie miejsce w lidze. Tamten sezon zakończyło jednak na bezpiecznym 10. miejscu i stało się rewelacją rozgrywek. Wielu zawodników podkreślało zasługi Bujoka w tym sukcesie.

- Jego odprawy wywarły na mnie ogromne wrażenie - mówi Dariusz Kołodziej - zawodnik zespołu.

Łukasz Bujok   fot. se.plW swojej pracy Łukasz Bujok odnosi się do takich wartości jak wytrwałość czy zespołowość. Zawodnicy mogą dzwonić do niego o każdej porze dnia.

- Wielu z nich przybliżyłem drogę do Boga, wspólnie utrzymujemy relacje z Chrystusem. Świetnie wspominam też pracę w GKS Bełchatów, gdzie powstała grupa studium biblijnego. Należało do niego ponad dziesięciu graczy, którzy spotykali się prywatnie przy Piśmie Świętym. Stuprocentową satysfakcję czuję wtedy, gdy piłkarz osiąga świadomość, że jego najważniejszym kibicem jest Bóg i trzeba mu przynosić chwałę na boisku i poza nim. Nie można tego osiągnąć, jeżeli zawodnik nie znajduje w swoim życiu ważnego miejsca dla Chrystusa - podkreśla trener mentalny Podbeskidzia.

Jak dodaje, skupia się także na tym, żeby piłkarze stawali się dobrymi mężami i ojcami. Sam również był na życiowych zakrętach.

- Picie, imprezy, dziewczyny - tak funkcjonowałem w szkółce piłkarskiej w Gwarku Zabrze. Życiowe bagno. Na szczęście, pomocną dłoń wyciągnął do mnie Bóg i uratował zabłąkanego osiemnastolatka. Za rok, kiedy będę miał 36 lat, stuknie mi osiemnastka z Chrystusem. Tylko tę drugą połowę życia mogę uznać za prawdziwą i szczęśliwą - zaznacza Łukasz Bujok.

Więcej na ten temat TUTAJ

Czytaj także: O tej chrześcijańskiej drużynie mówią media ze względu na jej nietypowe podejście do futbolu



Źródło: Super Express







Switch mode views:
  • Font size:
  • Decrease
  • Reset
  • Increase