Gwiazda TVN Joanna Krupa przyjęła chrzest w rzece Jordan. Oto co powiedziała o swojej wierze (WIDEO)

  • środa, Sie 12 2015
pastor Horton chrzci Joannę Krupę pastor Horton chrzci Joannę Krupę

Jurorka programu Top Model w TVN, Joanna Krupa, przyjęła chrzest w rzece Jordan, a więc tej samej, w której przyjął go Chrystus.

W podróży i w samym wydarzeniu towarzyszyła jej ekipa programu "Uwaga!" ze wspomnianej stacji.

Jeszcze przed ceremonią, odpowiadając na pytanie czy religia jest w jej życiu ważna, Krupa stwierdziła:

"Ja bardzo wierzę w Boga. Ale dla mnie najważniejsza jest nie tylko religia. Dla mnie najważniejsze jest, by być dobrym człowiekiem dla wszystkich koło ciebie, dla zwierząt, ludzi. Jezus był inspiracją dla wielu ludzi. Robił tyle niesamowitych rzeczy".

Wyjaśniła, dlaczego postanowiła przyjąć chrzest w Jordanie.

- Chciałam tam przyjąć chrzest jako osoba dorosła - tam, gdzie Jezus brał chrzest. Bo jak się jest małym, to rodzice decydują. Teraz jestem dorosła i ta wiara jest mocna. Chcę pokazać, że jestem z tego dumna, że jestem katoliczką, że tutaj mogę być, w tym samym miejscu, gdzie Jezus - oświadczyła.

W programie połączono się za pośrednictwem Internetu z mężem Joanny - Romainem Zago. Wezwał on żonę, by będąc nad Jordanem powstrzymała się od... wulgaryzmów.

- Tylko nie klnij jak tam będziesz. Jeśli chcesz oczyścić duszę, nie możesz kląć. Choć przez klika dni spróbuj nie kląć - zaapelował.

W odpowiedzi gwiazda TVN zapewniła, że będzie "aniołem" i nie będzie przeklinać.

Romain uważa, że "odnowienie chrztu" w tym wieku, "po tym, jak się tak dużo osiągnęło, jest świetnym sposobem na oczyszczenie duszy i podziękowanie za swoje życie".

Z kolei Krupa przyznaje, że w ten sposób może wyrazić wdzięczność za wiele rzeczy w jej życiu - za rodzinę, swój sukces, zdrowie, a także te "niedobre" sprawy, które nauczyły ją, by była "jeszcze lepszym człowiekiem" i nie robiła tych samych błędów, co wcześniej.

Jak wyznała, cieszy się, że urodziła się w "niebogatej" rodzinie i dziękuje za to, kim jest obecnie.

Do Stanów Zjednoczonych wyjechała, mając 5 lat. Jej rodzice zadbali o jej wychowanie religijne.

- Moja mama jest bardzo religijna. Zawsze rozmawiała o Bogu, uczyła nas, żeby być dobrym człowiekiem i mówiła to, co ona wie, co ona przeżyła i zawsze w to z siostrą wierzyłyśmy - oświadczyła.

Przy okazji odniosła się do kontrowersji, jakie powstały wokół jej zdjęcia w ramach kampanii dla zwierząt. Pokazała się w nim nago ze skrzydłami, co miało uosabiać anioła, a krzyż... zasłaniał jej piersi i krocze.

Mimo tak jawnie wyuzdanego i obraźliwego dla osób wiary zachowania Krupa stwierdziła, że nie czuje się winna.

Nieoczekiwanie wytłumaczyła to tym, co widziała w... Watykanie.

- Jak się jedzie do Watykanu, to wszystkie te portrety, aniołki - to wszystko jest nago. Myślę, że nie zrobiłam niczego złego. W życiu nie robiłam czegoś, co by zrobiło krzywdę czemuś innemu i też nie zrobiłabym niczego pornograficznego - podkreśliła.

I brnęła dalej. W ramach wymówki dla swoich epatujących nagością sesji odwołała się do słów... Jana Pawła II.

- Mówił, że rodzimy się z nagością. Moja mama na początku trochę się martwiła tymi sexy zdjęciami, ale jak słyszała słowa od papieża, że wszyscy urodziliśmy się nago i to nie jest robione w sposób pornograficzny, to jest ok. Od tamtej pory inaczej zaczęła na to patrzeć i jest ze mnie dumna - stwierdziła modelka.

Chrztu w rzece Jordan udzielił Krupie pastor Todd Horton.

- Przyjeżdża tu około pół miliona pielgrzymów rocznie i nie wszystkim towarzyszy ksiądz lub pastor, więc żona i ja na ochotnika zgłosiliśmy się do pomocy - wyjaśnił.

Przed zanurzeniem pastor pomodlił się:

"Boże Ojcze, jesteśmy szczęśliwi, będąc tutaj z Joanną w wodach Jordanu, dając wyznanie wiary, że jesteś Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba i że zstąpiłeś na tę ziemię dwa tysiące lat temu poprzez Swojego Syna. Ojcze, dziękujemy Ci za wiarę Joanny, którą wyznaje mową i nosi w sercu, że jesteś drogą, prawdą i życiem. Opierając się na tym wyznaniu, jest dla mnie wielkim przywilejem ochrzczenie jej w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen".

Na zakończenie gwiazda TVN otrzymała certyfikat chrztu ze swoim nazwiskiem.

Matka Krupy wyraziła dumę z tego, że Joanna wybrała "świadomie" tę drogę, bo, jak to ujęła, "życie na ziemi jest kruche, kiedyś się kończy i ludzie nie myślą, co będzie potem".

Na koniec Krupa powiedziała ekipie "Uwagi", że po chrzcie nie czuje się lepszym człowiekiem. Chce natomiast pokazać, że może być "jeszcze lepsza niż była do tej pory".

Nie wiadomo czy pani Joanna zdaje sobie sprawę z tego, że zgodnie z Pismem Świętym, zbawienie nie jest z uczynków, ale z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

W Liście do Rzymian 10,9 czytamy:

"Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz".

A w Liście do Efezjan 2,8-9:

"Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił."

Reportaż poświęcony chrztowi Joanny Krupy obejrzysz TUTAJ

Polecamy też filmik poniżej o tym czy Bóg widzi nas jako dobrych ludzi.

Zobacz także: Członkowie Backstreet Boys przyjęli chrzest w rzece Jordan

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?