Seks przed ślubem - zobacz, co mówi o nim kobietom ta piękna aktorka

  • sobota, Wrz 26 2015
Meagan Good Meagan Good fot. wallpaperscraft.com

Aktorka Meagan Good zwraca się do kobiet. Chodzi o seks...

Znana za oceanem m.in. z roli w serialu "Minority Report" 34-letnia Amerykanka zachęca młode przedstawicielki płci pięknej, by powstrzymywały się od seksu przedmałżeńskiego. Choć uznaje się za chrześcijankę, podkreśla, że za wstrzemięźliwością przemawiają nie tylko względy religijne.

- Mówię do młodych kobiet, bo przekaz, jaki obecnie trafia do pań, jest taki, że potrzebują być takie i takie, żeby zwrócić czyjąś uwagę albo zostać uznane za wartościowe. Zachęcam je, by poczekały, ale nie mówię kazania ani nie mówię tego w sposób religijny - zaznacza.

Wyjaśnia, dlaczego warto poczekać na tego jedynego - na własnym przykładzie. Wyjawia, że zanim spotkała swojego obecnego męża (adwentystycznego kaznodzieję i producenta filmowego), była w kilku związkach, ale chciała "czegoś innego".

- Jeśli masz lepsze poczucie własnej wartości i kochasz siebie, to właściwa osoba na ciebie zaczeka. W przypadku mojego małżeństwa było stanowcze: "mogłabym spędzić z tobą resztę życia i mógłbyś być moim partnerem w całej tej podróży. Szanuję i kocham cię. A potem jest lukier na torcie" - mówi.

Aktorka podkreśla też, że warto czekać, mimo że często nie jest łatwo...

- Wszyscy wiemy, że to jest ciężkie, ale ja i mój mąż znaleźliśmy triki, które nam pomagały. Jedną z nich było to, że żegnaliśmy się ze sobą wtedy, kiedy przychodził na to czas. Jeśli czujesz, że robi się zbyt gorąco i ciężko, to po prostu musisz już sobie pójść - wyjaśnia.

Wcześniej tłumaczyła, że chce zachęcać kobiety do wstrzemięźliwości, ponieważ "nigdy nic dobrego nie wynika z oddaniu siebie komuś, kto nie jest twoim mężem".

- Bardzo jasno wynika z 10 przykazań, że nie powinno się uprawiać seksu przed ślubem. Według mnie, nie da się zmienić tej percepcji, mówiąc: "pewnego dnia wyjdę za tego faceta, więc jest to w sumie mój mąż w duchu i możemy teraz uprawiać seks" - podkreśliła.

Z kolei jej mąż, Devon, oświadczył, że zdecydował się na życie w celibacie do ślubu, ponieważ nie chciał, by niewłaściwe, choć przyjemne rzeczy, wstrzymywały go przed spełnieniem Bożego powołania w jego życiu.

W przyszłym roku oboje wydadzą książkę "The Wait" (Czekanie) poświęconą właśnie abstynencji seksualnej, czekaniu do ślubu.

Jak wspominaliśmy, Good uznaje się za chrześcijankę. Kontrowersje wywołuje jednak jej ubiór zewnętrzny. Jak sama mówi, "nie ma problemu" z prezentowaniem się w "seksownych" ubraniach. Nie jest też przeciwko "nagim scenom" w filmach, o ile są one "ważne" dla przekazania fabuły.

Zobacz także: 10 błędów, jakie chrześcijańscy single popełniają, szukając pary

Źródło: Christian Post