Popularny artysta gospel Kirk Franklin przeprasza gejów. Odnosi się do Biblii

  • poniedziałek, Lis 23 2015
Kirk Franklin Kirk Franklin fot. bet.com

Te słowa Kirka Franklina podzieliły wierzących. Popularny artysta gospel przeprosił gejów.

Na rynku pojawiła się pierwsza od czterech lat jego studyjna płyta "Losing My Religion".

W wywiadzie udzielonym portalowi TheGrio.com Franklin wyjaśnia, że przez ten krążek stara się "wymazać dogmat i ideologię, która stoi na przeszkodzie prawdziwej istocie jednej z najprostszych rzeczy, jaką możemy komukolwiek powiedzieć: "albowiem Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne"."

Jak mówi artysta gospel, zależy mu na tym, by "oderwać te warstwy, które powstrzymują ludzi przed doświadczeniem Bożej miłości i poznania Boga jako Ojca".

Portal TheGrio.com twierdzi, że "bycie gejem i wychodzenie z ukrycia w czarnoskórym kościele jest nadal pewnym tabu".

Franklin odniósł się do tego.

- Chciałbym przeprosić za wszystkie krzywdzące i bolesne rzeczy, jakie zostały powiedziane na temat ludzi w kościele, którzy są utalentowani, obdarowani i muzykalni i których wykorzystaliśmy i zawstydziliśmy. Za te inne okropne rzeczy, jakie robiliśmy. Nie traktowaliśmy ich jak ludzi. Mówimy o istotach ludzkich, mężczyznach i kobietach, których stworzył Bóg - powiedział.

Podkreślił, że Biblia to nie księga będąca "atakiem na homoseksualistów" i nie została w tym celu napisana.

Franklin chce, żeby zarówno osoby identyfikujące się jako geje, jak i heteroseksualiści, zrozumiały Bożą łaskę i miłość.

- To straszne, że zrobiliśmy z Biblii homofobiczny podręcznik. To nie tym jest Biblia. Chcesz mówić o rzeczach, które Bóg krytykuje, takich jak pycha, zazdrość, zawiść, arogancja. Ale widzimy też, że Bóg posłał Swojego Syna, by nas wszystkich zbawił, bo wszyscy byliśmy... hetero-, homo- czy kimkolwiek, zgubieni i potrzebujący Zbawiciela i przy krzyżu jest miejsce dla nas wszystkich - oświadczył.

Artysta ubolewa, że na pikietach środowisk konserwatywnych częściej widać napisy "Bóg nienawidzi gejów" albo "Bóg nienawidzi aborcji", a rzadziej "Jezus cię kocha".

Jego słowa wywołały różne komentarze, także te wyrażające dezaprobatę wobec jego opinii.

Broderick Greer, duchowny Kościoła episkopalnego (odpowiednika anglikańskiego w USA), uznał, że Franklin jest "najwyraźniej sojusznikiem LGBT".

Wśród internautów pojawiły się też głosy, że "nie trzeba przepraszać za przypomnienie o tym, co mówi Słowo Boże".

To nie pierwszy raz, kiedy Franklin wywołał kontrowersje w tej sprawie.

W 2013 roku w wywiadzie radiowym powiedział:

"Myślę, że to duży problem, że jako chrześcijanie, Kościół jesteśmy jak policja. Jest mi bardzo przykro z powodu okropnych, bolesnych rzeczy, jakie ludzie kiedykolwiek usłyszeli od wierzących, bo czasem patrzą oni przez bardzo homofobiczne okulary. (...) Ja każdą sprawę podsumowuję wersetem z Listu do Rzymian. Jest tam napisane: "nie ma ani jednego sprawiedliwego". A więc nie ma na ziemi ani jednego człowieka doskonałego w Bożych oczach. (...) Myślę, że jeśli Biblia nazywa cokolwiek grzechem, to znajduje się on w tej samej kategorii, co duma, nienawiść czy cokolwiek innego. To dlatego powiedziałem, że wszyscy są w tej samej sytuacji".

Z kolei w 2010 roku w swojej książce "The Bluprint: A Plan For Living Above Life's Storms" Franklin napisał: "choć nigdy nie możemy iść na kompromis, jeśli chodzi o to, co Biblia mówi o homoseksualizmie, bardzo ważne jest niesienie miłości i troski każdemu, kto prowadzi ten styl życia".

Należy przypomnieć, że Pismo Święte określa akty homoseksualne jako "obrzydliwość" i "zboczenie".

Poniżej zwiastun wspomnianej płyty "Losing My Religion" Kirka Franklina.

Zobacz także: Teologia sukcesu? Mocna opinia Kirka Franklina

Źródło: thegrio.com, Christian Today

Switch mode views:
  • Font size:
  • Decrease
  • Reset
  • Increase