Chcesz schudnąć? Zapoznaj się z tymi biblijnymi zasadami

  • wtorek, Paź 07 2014
Chcesz schudnąć? Zapoznaj się z tymi biblijnymi zasadami fot. west-info.eu

Świat bombarduje nas reklamami, książkami i programami na temat chudnięcia i diet, a jednak...

Problem wciąż pozostaje.

W dodatku, na przykład w Stanach Zjednoczonych, chrześcijanie nieraz stoją na czele stawki otyłych. Badanie przeprowadzone w 2001 roku na 2500 duchownych przez ośrodek Pulpit and Pew wykazało, że 76 proc. z nich miało nadwagę lub było otyłych. Dla porównania, średnia społeczeństwa to 61 proc.

Joyce TilneyJoyce Tilney, założycielka chrześcijańskiej służby Women of God (Kobiety Boże) i autorka książki "Why Diets Don't Work - Food Is Not the Problem" (Dlaczego diety nie działają - to nie jedzenie jest problemem) zrzuciła aż 36 kilogramów dzięki temu, że trzymała się pewnej biblijnej prawdy.

Oto co pisze:

Z własnego doświadczenia wiem, że złe zwyczaje żywieniowe to tak naprawdę problem duchowy.

Słowo Boże mówi nam: "Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza." (Rz. 12,1).

Jak możemy składać nasze ciała Bogu, skoro nie mamy nad nimi żadnej kontroli?

Jesteśmy więcej niż ciałem. Jako narodzeni na nowo chrześcijanie jesteśmy duchem, duszą i ciałem. Mamy wroga, który przychodzi, by kraść, zarzynać i wytracać (J. 10,10). Szatan używał jedzenia już na początku, w ogrodzie Eden i nie przestał go używać, by niszczyć ludzkość.

Nie jesteśmy sami. Mamy Pomocnika i przewagę nad światem. Pytanie jednak czy naprawdę chcesz pomocy? Czy jesteś w punkcie desperacji i poddania się? Większość ludzi chce zwycięstwa bez poddania się. Jednym z najbardziej przekonujących dla mnie wersetów był:

"Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je." (Mt. 16,24-25).

Jezus powtarzał to raz za razem. To było bardzo ważne zagadnienie w Jego służbie. On chciał, żeby ludzie wiedzieli, że jeśli chcą mieć błogosławione życie, to muszą zaprzeć się siebie, wziąć swój krzyż i iść za Nim.

Kiedy nie mamy kontroli nad jakąkolwiek dziedziną naszego życia - duchem, duszą lub ciałem - nie żyjemy, a egzystujemy. Nadszedł czas, by zwrócić się do Słowa Bożego o stałe rozwiązanie dla kryzysu otyłości w narodzie, rozpoznać wroga i poddać się. Po tym jak ja oddałam moje uzależnienie od jedzenia Panu, On dał mi plan bitwy, który zabrał 35 kg z mojego ciała. Tak naprawdę, nie rozumiałam, że byłam uzależniona od jedzenia dopóki nie objawił mi tego Duch Święty.

Jak się uzależniłam? "Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania..." (Oz. 4,6). Byłam ignorantką, nie rozumiałam, że świat ma plan, by spowodować uzależnienie poprzez "uzależniacze" w żywności, którą spożywamy. Świat nie jest zainteresowany twoim najlepszym interesem. Oni chcą robić pieniądze.

Kiedy przyjęłam odpowiedzialność w tej bitwie, poddałam swoją wolę, wzięłam swój krzyż złych nawyków żywieniowych i zaczęłam odnawiać umysł Słowem Bożym, studiując zasady żywienia i to, co jest dobre dla mojego ciała. Problem wagi przestał być problemem. Miałam jedno pragnienie - podobać się Bogu i być wstanie składać Mu moje ciało.

Gdy pozwoliłam Duchowi Świętemu, by usługiwał w tym wyzwaniu w moim życiu, przestałam mieć obsesję myślenia o jedzeniu. Podobanie się Bogu w ciele, które On uformował w łonie mojej matki, stało się dla mnie życiowym celem.

Ty również postaraj się podobać Bogu swoim ciałem. Podobnie jak Ewa, otrzymaliśmy wolną wolę, by podejmować decyzje. Wybierz życie! Powstań i idź wyprostowany! Jesteś dzieckiem Bożym i urodziłeś się, by zwyciężać! (1 J. 5,4).

Poleć
 

Źródło: Charisma News