Opinia: wzorzec zgromadzenia, w którym księdza zamieniliśmy na pastora, odchodzi do lamusa

  • wtorek, Lip 07 2015
Opinia: wzorzec zgromadzenia, w którym księdza zamieniliśmy na pastora, odchodzi do lamusa fot. dnaindia.com

To opinia kontrowersyjna czy jedynie stwierdzenie postępującego na naszych oczach procesu?

Marcel Płoszczyński, prowadzący chrześcijańskiego programu "Na poddaszu" poświęconego ponadnaturalnym przejawom Bożej mocy, w swoim artykule, który ukazał się m.in. na łamach magazynu "Chrześcijanin", stwierdza:

"zaczerpnięty z Kościoła katolickiego wzorzec zgromadzenia, w którym księdza zamieniliśmy na pastora, odchodzi do lamusa".

Marcel PłoszczyńskiJego zdaniem, w obecnym modelu, w którym "na czele wspólnot stoją najczęściej pasterze lub usługujący darami uzdrowienia ewangeliści" wszystko stoi "do góry nogami, ponieważ w Bożym zamyśle to apostołowie i prorocy mają stanowić prawdziwy fundament Kościoła".

Zwraca uwagę przy tym uwagę na 12. rozdział 1. Listu do Koryntian, w którym czytamy, że Bóg ustanowił najpierw apostołów, po drugie proroków, a po trzecie nauczycieli.

"Następne na liście są dary czynienia cudów i uzdrawiania" - dodaje Płoszczyński.

Powołuje się też na 20 werset z 2 rozdziału Listu do Efezjan, który brzmi:

"Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus".

Zdaniem Płoszczyńskiego, "kluczowym elementem reformacji będzie odrodzenie służby apostolskiej w jej pełnym wymiarze". Pisze on także, że "powstaną prorocy, którzy wpłyną na bieg historii naszego kraju".

Co to za prorocy?

Autor artykułu tłumaczy, że "ich służba będzie polegać na czymś więcej, niż przekazywaniu trafnych osobistych proroctw. Będą m.in. wyposażać świętych, by widzieli to, co Bóg Ojciec robi w niebie. Tylko w taki sposób można skutecznie ustanawiać Jego Królestwo na Ziemi".

Podkreśla, że wierzący zamiast "grzać kościelne ławki" powinni "wchodzić w swoje powołanie", a Kościół czasów ostatecznych to "nie teatr jednego aktora, lecz zgromadzenie podążających za Arcypasterzem bożych synów, dla których niebo jest tu i teraz".

Ci Boży synowie dostali "autorytet, by ustanawiać Boże rządy na ziemi", a Oblubienica "poznawszy swoją prawdziwą tożsamość, nauczy się manifestować Królestwo Boże".

Pełny artykuł przeczytasz TUTAJ

Czytaj także: Padły mocne słowa ws. krytyki przejawów duchowości: hektolitry jadu, chrześcijańscy hejterzy...

Chcesz więcej informacji od ChnNews.pl?