10 zasad chrześcijańskiego randkowania

  • czwartek, Lut 11 2016

Tych 10 zasad może ci się przydać i zmienić twoją przyszłość na lepsze.

Przestrzeganie zasad chrześcijańskiego randkowania może ukierunkować mężczyzn i kobiety na skupione na Jezusie małżeństwa, zmienić życie i określić wieczność.

Oto 10 zasad chrześcijańskiego randkowania według Franka Powella - chrześcijanina usługującego młodzieży, męża i ojca, blogera i pisarza:

1. Przestań szukać "tego jedynego" czy "tej jedynej".

Pytasz "skąd będę wiedział, kiedy znajdę tę jedyną"?

Nie będziesz tego wiedział. Przede wszystkim dlatego, że ta jedyna osoba nie istnieje. Bóg nie robi z małżeństwa boskiej loterii, w której każdy ma wygrywający numer.

W małżeństwie nie chodzi tak bardzo o znalezienie kogoś całkowicie kompatybilnego z tobą, co o oddanie się komuś bez względu na trudności i różnice.

Poszukiwanie "tej jedynej" sugeruje, że masz znaleźć osobę doskonałą, a odkrycie jednej wady nagle oznacza, że czas iść dalej.

Ale piękno małżeństwa polega na tym, że Bóg podtrzymuje cię pomimo twoich wad. Słabość, jaką widzisz w sobie i ta, której doświadczasz ze strony małżonki, wskazuje wam na jedynego doskonałego - Boga.

2. Spotykaj się z ukierunkowaniem na małżeństwo.

Ten cytat to podsumowuje: "Randkowanie bez zamiaru wstąpienia w związek małżeński jest jak pójście do sklepu spożywczego bez pieniędzy. Albo wyjdziesz nieusatysfakcjonowany albo weźmiesz coś, co nie jest twoje" (Jefferson Bethke).

Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to nie ma powodu, by spotykać się bez ukierunkowania na małżeństwo. Randkowanie w kierunku małżeństwa oznacza randkowanie z celem, spotykanie się z kimś, kto wyznaje te wartości i ma te cele, jakie chcesz, by miała twoja przyszła małżonka.

Przypadkowe albo bezcelowe randkowanie nic chrześcijanom nie daje. Jesteśmy tak stworzeni, by wiedzieć, dlaczego coś robimy i dokąd zmierzamy. Nie inaczej jest z randkowaniem.

Jednocześnie spotykanie się z celem późniejszego małżeństwa nie oznacza, że będziesz chodzić tylko z jedną osobą w życiu. To byłoby cudowne, ale nie zawsze jest realistyczne.

Możesz spotkać kogoś, kto kocha Jezusa, wyznaje odpowiadające ci wartości i jest z tobą kompatybilny. Ale gdy wchodzisz z tą osobą w relację, zaczynasz rozumieć, że nie jest tak, jak ci się zdawało.

3. Nie randkuj z osobami, które nie są chrześcijanami.

Ostatecznym celem małżeństwa jest uświęcenie (upodobnienie się do Boga). Pytanie więc, jak może pomóc ci w tym spotykanie się z osobą, która nie jest chrześcijaninem?

Jeśli ty nim jesteś, to Bóg nie jest tylko kawałkiem twojego tortu, ale jest tortem. Po co więc spotykać się z kimś, dla kogo Bóg nie jest nawet kawałkiem tortu?

Moja żona kocha Pana i mogę powiedzieć z całą pewnością, że nie szedłbym wciąż za Jezusem bez niej. Bywają dni, kiedy życie się zawala, twoja wiara się chwieje i pozostaje ci tylko żona. To jest piękno uświęcającego małżeństwa. W tym scenariuszu twoja małżonka modli się za ciebie, przytula cię i idzie z tobą.

Bez chrześcijańskiej małżonki nastąpi jedna z dwóch rzeczy: odejdziesz od Boga albo ona zyska funkcje Boga.

Istnieje niebezpieczna tendencja w chrześcijańskich kręgach - "flirtowanie w celu nawrócenia". Chrześcijanie są powołani do misji. Jednak świat randkowania to nie jest miejsce, by być misjonarzem.

Nie pozwól, by duma cię zwiodła. Nie możesz kogoś zmienić. To należy do Boga.

Więc spotykaj się z chrześcijanami. Wyjdź za kogoś, kto kocha Jezusa i razem głoście ewangelię.

4. Miej listę wartości i nie idź w nich na kompromis.

Jeśli nie masz pojęcia, jakie wartości w przyszłej małżonce są dla ciebie ważne, to zatrzymaj się na drodze do małżeństwa i zastanów się, czego chcesz.

Dążenie do małżeństwa bez pojęcia, dokąd jedziesz, jest niebezpieczne.

Kiedy stworzysz listę, nie bądź legalistyczny. Nie wypytuj kogoś na pierwszej randce, by upewnić się, że spełnia wszystkie twoje kryteria. To dziwaczne. Twoja lista ma być zarysem na twoje randki, a nie listą kontrolną.

Z drugiej strony, nie idź na kompromis. Twoje serce i świętość małżeństwa są zbyt ważne, by nonszalancko ustąpić, bo jesteś sfrustrowany czy niecierpliwy.

Jeszcze jedno - miej pierwszoplanowe i drugoplanowe wartości i odpowiednio je filtruj.

Na przykład - jeśli wierzysz, że Bóg przygotowuje cię do wyjazdu na zagraniczną misję, to czy ważne jest dla ciebie, by twoja małżonka dzieliła tę pasję? Tak... to podstawowa wartość. Ale jeśli uwielbiasz Legię, a twoja małżonka woli Wisłę, to czy to ważne, by załatwić to przed małżeństwem? Nie... to drugoplanowa wartość.

Od pierwszoplanowych wartości zależy prawdopodobnie przyszłość związku. Od drugoplanowych nie.

5. Nie "strzelaj" na oślep.

"Pomyślmy. Zaproszę 20 osób na randkę. Mam nadzieję, że jedna z nich zostanie moją małżonką".

To nie jest dobry pomysł. Taka mentalność w kulturze randkowania sprzyja rozwodom. Kultura dookoła mówi: "randkuj z różnymi osobami z otoczenia. To w porządku. Rozejrzyj się". A gdy tylko osoba, z którą się spotykasz, zrobi coś nie tak, wychodzisz.

Tymczasem, gdy zaczyna się małżeństwo, musisz przejść na drugą stronę. Z mentalności typu "skończ relację, gdy tylko pojawi się trudność" musisz przejść na tę, która mówi "nie kończ relacji bez względu na powstałe trudności".

Spotykaj się z ukierunkowaniem na małżeństwo, z celem.

6. Pragnienie małżeństwa jest w porządku.

Pragniesz małżeństwa? Chwała Bogu. On daje ci to pragnienie. Udowodnię ci to.

Bóg jest w Biblii niezadowolony po raz pierwszy, gdy widzi, że Adam żyje sam w ogrodzie Eden (Rodz. 2,18). Bóg wie, że nie jest człowiekowi dobrze, gdy jest sam.

Ludzie są stworzeni, by żyć w społeczności, a najbardziej intymną społecznością na ziemi jest relacja, jaką będziesz mieć ze swoją małżonką. Więc módl się, by Bóg posłał ci ją. Nie pozwól też, by to pragnienie pochłonęło twoje życie. Bądź cierpliwy, czekaj na Pana.

7. Niewstąpienie w związek małżeński jest w porządku.

Choć małżeństwo uświęca, Bóg nie uczynił go obowiązkowym. Jeśli nie jesteś na nie gotowy albo nie chcesz się żenić, nie grzeszysz.

Martwię się, że chrześcijanie nieodpowiedzialnie przymuszają mężczyzn i kobiety do małżeństwa przez presję kulturową. Kiedy masz już 25 lat, prawie każdego tygodnia słyszysz: "kiedy się ożenisz?".

Można sobie wyobrazić, jak ciągłe wysłuchiwanie tego od przyjaciół, rodziny i osób w kościele może sprawić, że niektórzy ludzie zaczyną wierzyć w to, że mają problem.

Jeżeli nie jesteś gotowy do randek, nie pozwól, by presja kulturowa przerosła Boży plan.

8. Miej społeczność z chrześcijanami i słuchaj ich.

Kiedy się z kimś spotykasz, pozwól, by społeczność osób dookoła ciebie wypowiadała się na temat twojej relacji. Twoje uczucia mogą cię zwieść. Twoi przyjaciele potrafią dojrzeć problemy i niespójności, których ty nie widzisz, bo oni są poza rozgrywającym się sztormem.

Znam wiele mężczyzn i kobiet, którzy nie chcieli słuchać osób wokół nich i ich duma, arogancja zakończyła się nieudanym małżeństwem. Nie traf do tej kategorii. Znajdź osoby, którym ufasz i pozwól, by wypowiadały się na temat twojej relacji.

9. Dąż do czystości umysłu.

"Seks przedmałżeński jest zły" - to wszystko, co wiedziałem na temat chrześcijańskiego randkowania, gdy byłem nastolatkiem i młodym dorosłym. Mój kościół stale mi to przypominał. W końcu zacząłem wierzyć, że ożenek z dziewicą to jedyna ważna rzecz.

Problem w tym, że w międzyczasie wypełniłem swoje serce i umysł pożądaniem i potajemnie zmagałem się z pornografią.

Kościół musi nauczać o tym, jak ważny jest czysty umysł. To wymaga dyscypliny, wstrzemięźliwości i powstrzymywania się od rzeczy, które nie działają na rzecz świętości. Poświęcenie jest warte nagrody.

Czysty umysł może być najwspanialszym darem, jaki dasz swojej przyszłej małżonce. On pozwoli ci wstąpić w związek małżeński z czystym sumieniem, bez bagażu, porównań, żalu. Tylko ty, twoja małżonka i Bóg.

Nigdy nie spotykaj się z kimś, kto nie będzie szanował czystości jak ty. Nigdy.

Pamiętaj - jeśli z kimś chodzisz, to jeszcze nie wstąpiłeś w świętą więź małżeńską. Nie złożyliście sobie ślubów, więc osoba, z którą się spotykasz, nie jest twoja.

Praktykuj czystość, ale pamiętaj, że rozpoczyna się ona od umysłu i serca.

10. Nie spotykaj się, jeśli jesteś od kogoś uzależniony w sprawach, które może dać ci tylko Bóg.

Randkowanie i małżeństwo nie są dla tych, którzy polegają na drugiej osobie, by mieć radość, pokój i cel.

Takie małżeństwo w końcu się zawali, bo ciężar złożony na tej osobie jest zbyt duży.

Bóg musi znajdować się w centrum twojego życia zanim rozważysz spotykanie się. Bez tego czystość wyląduje na tylnym siedzeniu. Podobnie stanie się z randkowaniem ukierunkowanym na małżeństwo. Tak naprawdę, każda zasada omówiona w tym artykule jest pusta i nieważna bez umieszczenia Boga w centrum.

Nie zaczynaj randkowania bez pewności Bożej miłości dla ciebie i solidnego zrozumienia ewangelii.

Uwaga. Artykuły na portalu ChnNews.pl mają charakter informacyjny i nie muszą odzwierciedlać poglądów redakcji.

Zobacz także: Na ile można sobie pozwolić podczas randki? Jest odpowiedź

Źródło: CharismaNews.com