Przez 27 lat prowadził gejowski styl życia, aż stało się coś niesamowitego

  • sobota, Sie 06 2016
David, były homoseksualista David, były homoseksualista fot. YouTube

David ma 44 lata. Przez 27 prowadził gejowski styl życia. Ale stało się coś niesamowitego.

Wychowywał się w rodzinie z problemami. Jako nastolatek, chodził do kościoła, a nawet publicznie wyznał wiarę w Chrystusa, jednak tak naprawdę nie przeżył narodzenia na nowo. Jak przyznaje, to była jedynie powierzchowna religijność, która nie przynosiła wolności od grzechu.

A pokusy wzrastały. Mając 16 lat, po raz pierwszy przespał się z innym chłopakiem. Zbuntował się przeciwko rodzicom. Został przez nich wyrzucony z domu. Zapisał się do wymarzonej marynarki wojennej.

Teraz miał pieniądze i nie miał nad sobą kontroli rodziców. To wystawiło go na wszelkiego rodzaju grzechy. Pił, ćpał, uprawiał seks. Jego kariera w marynarce się skończyła.

Przeniósł się do Kanady razem ze swoimi gejowskimi przyjaciółmi. Miał depresję. Zastanawiał się czy w życiu jest coś więcej poza rozpustą, alkoholem i narkotykami.

Miał dosyć i pewnego wieczoru podczas imprezy stanął na balkonie, chcąc skoczyć, popełnić samobójstwo. Jednak przez głowę przeszła mu myśl: "w Bogu zawsze jest nadzieja". Cofnął się i zrezygnował ze śmiertelnego kroku w przepaść.

Próbował skończyć ze złym życiem, ale nie udawało mu się. Został wysłany z powrotem do Teksasu po tym, jak w Kanadzie został przyłapany na nielegalnej pracy.

Znów był wśród członków rodziny, ale czuł się winny z powodu swojego stylu życia. Ponownie się przeniósł. Tym razem do Kalifornii ze swoim partnerem. Jak mówi, dalej pogrążał się w grzechu. Szukał szczęścia.

"Nigdy nie byłem w pokoju z tym, kim byłem naprawdę. Zawsze było coś we mnie, co mówiło, że to nie było właściwe, ale nadal chciałem to robić. Tym się stałem" - wspomina.

Nadal brał narkotyki i pił. Trapiła go depresja.

W tamtym czasie spotkał na swojej drodze chrześcijanina. W rozmowie z nim David również przedstawił się jako chrześcijanin. Ale on nie był co do tego przekonany. Delikatnie zasugerował Davidowi, że nie może być chrześcijaninem, prowadząc taki styl życia.

"Nie rozumiałem tego. Moje oczy były zaślepione przez diabła. Żyłem w nieprawości i tłumiłem prawdę" - przyznaje dziś 44-latek.

Z czasem, pod wpływem chrześcijańskiego programu radiowego, zaczął czytać Biblię. Odkrył, że jego dotychczasowe przekonania się z nią nie zgadzały i wierzył tak, jak było mu wygodnie.

"Zrozumiałem, że miałem Boga, któremu nie przeszkadzały moje grzechy" - tłumaczy.

Jego partner zaczął czuć się "zagrożony" przez jego zwrot ku Biblii. Pewnego dnia nie wytrzymał i zaczął bluźnić Jezusowi.

To dało Davidowi do myślenia. Nadal studiował Słowo Boże i słuchał chrześcijańskich audycji. Zaczął się modlić i prosił, by Bóg pokazał mu prawdę.

Bóg odebrał mu pragnienie picia alkoholu i ćpania.

David zrozumiał, że nie może pozostawać dłużej w obecnym środowisku. Znów wrócił do Teksasu. Wzywał miłosierdzia Boga i prosił Go o zbawienie. Chciał jednak zachować dla siebie jeden grzech - homoseksualizm.

Chciał znaleźć sposób, by go usprawiedliwić. Czuł jednak, że Bóg nie może go zbawić, dopóki nie odwróci się od wszystkich swoich grzechów.

Słuchając głoszenia kaznodziei Paula Washera, zrozumiał, że Jezus poniósł jego grzechy na krzyż. Pojął, że trzeba odwrócić się od grzechu, a nie tylko za niego przepraszać. Zdał sobie sprawę, że bez Chrystusa nie było dla niego nadziei.

Zawołał do Pana w pokucie w swoim pokoju. Wyznał każdy grzech, w tym homoseksualizm i różne ukryte przewinienia. Poprosił Boga, by mu wybaczył i pomógł.

Następnego ranka poczuł, że sytuacja się zmieniła. Nie czuł już obciążającego go poczucia winy, choć wciąż wątpił, że może zostać uwolniony z homoseksualizmu.

Potem jednak z każdym kolejnym dniem czuł, że i to pragnienie od niego odchodzi.

Od tamtego czasu minęły już prawie dwa lata. David wie dzisiaj, że Bóg jest dobry i że uczynił go nowym stworzeniem. Dał mu nowe serce z nowymi pragnieniami.

Dziś 44-latek z pełną świadomością czyta werset z 1 Listu do Koryntian:

"Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego". (1 Kor. 6,9-11)

Właśnie to stało się z nim. Został usprawiedliwiony przez Jezusa i uczyniony nowym stworzeniem.

Przyznaje, że czasem jest kuszony, ale wie, że sam fakt pokusy nie jest grzechem, bo pokusy miał nawet sam Jezus.

David wie, że właśnie ku Niemu może się wtedy zwrócić.

Doświadcza realności wersetu z 1. Listu do Koryntian 10,13:

"Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść."

- Mam nadzieję, że każda osoba oglądająca to wideo odwróci się od tego stylu życia i pojedna się z Chrystusem - podkreśla w swoim nagraniu na portalu YouTube.

I dodaje, że Jezus jest w stanie uwolnić człowieka z każdego grzechu.

Wideo to można obejrzeć poniżej (w jęz. angielskim).

Zobacz także: Podjęła próbę samobójczą. - Opuściłam swoje ciało i zaczęłam spadać... (WIDEO)