Znak bestii już za 10 lat? Trwają intensywne prace

  • środa, Cze 05 2013
elektroniczny tatuaż elektroniczny tatuaż fot. theregister.co.uk

Dane na skórze, głowie czy w brzuchu? To możliwe już za około 10 lat.

O intensywnych pracach nad nowymi technologiami informuje "Rzeczpospolita". Wśród metod, które miałyby ograniczyć liczbę logowań do komputerów i innych urządzeń, jest elektroniczny tatuaż.

Nad tą technologią pracuje amerykańska Motorola. Współpracuje ona z firmą MC, która stosuje "tatuaże" w medycynie. O tym zastosowaniu informowaliśmy w marcu. Technologia ta budzi obawy osób wierzących. Należy przypomnieć, że według części biblistów i specjalistów ds. teologii czasów ostatecznych, tzw. "znak bestii", opisany w Księdze Objawienia św. Jana, będzie swego rodzaju czipem wszczepianym właśnie pod skórę. Osoby go nie posiadające nie będą mogły niczego kupić ani załatwić zwykłych spraw urzędowych.

W Księdze Objawienia św. Jana 13,15-18 czytamy:

"I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć".

Drugim pomysłem naukowców jest elektroniczna pigułka, którą należałoby łykać rano, by móc logować się do komputera przez cały dzień. Ostatnią z rozważanych technologii jest odczytywanie za pomocą specjalnego czujnika charakterystycznych wzorców myśli, które odróżniają jednego człowieka od drugiego.  

Opracowanie: ChnNews.pl
Źródło: "Rzeczpospolita"