Warszawa

4°C

    Krytyka ideologii gender w kolejnym kraju. Ostre słowa prezydenta

    Krytyka ideologii gender w kolejnym kraju. Ostre słowa prezydenta

    wtorek, 07 styczeń 2014 17:37
    Krytyka ideologii gender w kolejnym kraju. Ostre słowa prezydenta fot. wordpress.com

    Ideologia gender spotyka się z krytyką nie tylko w Polsce.

    Lewicowy prezydent Ekwadoru, Rafael Correa, w publicznym wystąpieniu określił ją jako "absurdalną" i "bardzo niebezpieczną".

    - Mężczyźni i kobiety z natury nie istnieją, biologiczna płeć nie definiuje mężczyzny bądź kobiety, a jedynie "społeczne uwarunkowania" i każdy ma prawo do wyboru czy jest mężczyzną czy kobietą. Błagam! To nie są teorie, a jedynie czysta ideologia! - mówił oburzony prezydent.

    Ostrzegł, że tego rodzaju ideologie istnieją, by "usprawiedliwiać styl życia tych, którzy je tworzą".

    - Szanujemy ich jako ludzi, ale nie dołączamy do tego barbarzyństwa - powiedział stanowczo Rafael Correa.

    prezydent Rafael CorreaPrezydent Ekwadoru zaznaczył, że o ile popiera dążenie ruchu feministycznego, by obowiązywały równe prawa dla mężczyzn i kobiet, o tyle sprzeciwia się "fundamentalizmowi proponującemu absurdalne rzeczy".

    Według niego, jest to poszukiwanie równości absolutnie we wszystkich aspektach, takich jak to, że rzekomo "mężczyźni wyglądają jak kobiety, a kobiety jak mężczyźni".

    - Dość! Nie próbujcie narzucać tego pozostałym nam ani młodzieży. Dzięki Bogu, jesteśmy mężczyznami i kobietami - podkreślił.

    Zapewnił też, że nie stara się narzucać nikomu stereotypów, ale za właściwe uznaje, gdy kobiety zachowują swoje cechy żeńskie, a mężczyźni - męskie.

    - Wolę kobietę, która wygląda jak kobieta i sądzę, że kobiety wolą mężczyzn, którzy wyglądają jak mężczyźni - mówił Correa, a jego słowa spotkały się z oklaskami publiczności.

    Prezydent spodziewa się, że po tych uwagach zostanie uznany za "zacofanego i jaskiniowca", ale podkreślił, że ideologia gender jest "bardzo niebezpieczna", ponieważ niszczy naturalną rodzinę.

    Correa dodał też, że jest przeciwko aborcji.

    - Już nie będę uważany za lewicowca... Jeśli ktoś nie jest za aborcją, to nie może nim być. Te rzeczy to barbarzyństwo. To nie ma nic wspólnego z prawicą czy lewicą. To są zagadnienia moralne - argumentował.

    W ubiegłym roku prezydent Ekwadoru zadeklarował, że prędzej ustąpi z urzędu niż podpisze ustawę, która zliberalizuje prawo aborcyjne w jego kraju.

    W grudniu spotkał się z kolei z homoseksualnymi aktywistami. Zapewnił ich, że będzie walczył z dyskryminacją w pracy i szkole. Zaznaczył jednak, że jest przeciwny małżeństwom homoseksualnym.

    Udostępnij

    Źródło: Life Site News

    Dodaj komentarz

    Please publish modules in offcanvas position.