REKLAMA

Media: papież i Kowalski nie zgadzają się ws. ewolucji

  • sobota, listopada 04 2017
papież Franciszek i Marian Kowalski papież Franciszek i Marian Kowalski

Akcja "Nie pochodzę od małpy" rozkręcona przez Mariana Kowalskiego, Pawła Chojeckiego i telewizję "Idź pod prąd" budzi coraz większe zainteresowanie mediów.

Ostatnio napisała o niej Wirtualna Polska, tygodnik "Wprost" oraz "Rzeczpospolita".

Najwięcej miejsca poświęciła sprawie WP. Portal krytykuje wystąpienie Kowalskiego, w którym zakwestionował teorię ewolucji.

Były kandydat na prezydenta i były wiceszef Ruchu Narodowego powiedział:

"Ja naprawdę nie wiem, jakim trzeba być durniem, żeby na równi postawić pomysł taki, że życie zostało tchnięte z poglądem, że jaszczurka, która x razy spadła w przepaść, w końcu wyprodukowała skrzydła. Gdyby to była prawda, to ludzie by mieli dwie wątroby, bo wynaleźli alkohol dawno temu".

To ostatnie zdanie powiedział oczywiście z uśmiechem. Dodał:

"Na mój chłopski rozum to jest niemożliwe, bo dlaczego na świecie żyją stonogi, które są starsze od dinozaurów, a dinozaury, które były najbardziej doskonałymi bytami wyginęły? (...). Nie wolno dać się szantażować lewackiej ideologii, że powstaliśmy od małpy. Kto chce wierzyć, że pochodzi od małpy, niech sobie tam uważa. Ja mu nie bronię pochodzić nawet od świni. Zresztą postępowanie niektórych świadczy o tym, że bardziej od świni pochodzą. Genetyka pokazuje, że człowiek jest genetycznie bardziej zbliżony do świni, a nie małpy nawet na niektórych odcinkach. To też są dowody naukowe, które dostarczają dużo zgryzot ewolucjonistom".

"Parafrazując internetowe reklamy, chciałoby się napisać "Marian Kowalski zawstydził naukowców. W półtorej godziny obalił teorię ewolucji". Jedna z najbardziej złożonych teorii na temat pochodzenia i rozwoju człowieka legła w gruzach pod ciężarem argumentów o "chłopskim rozumie, jaszczurkach i dwóch wątrobach" - stwierdza z ironią Wirtualna Polska.

Plakat akcji "Nie pochodzę od małpy", na którym napisano, że według teorii ewolucji "nie było niczego", a według Biblii na początku był Bóg, serwis komentuje słowami:

"Wydarzenie promuje plakat skierowany najprawdopodobniej do katolików, którzy nie zgadzają się w kwestii teorii ewolucji z oficjalnym stanowiskiem Watykanu. Lider Ruchu Narodowego albo przeoczył albo jawnie występuje przeciwko nauczaniu Kościoła".

Portal odwołuje się do spotkania papieża Franciszka z członkami Papieskiej Akademii Nauk w 2014 roku poświęconego teorii ewolucji i dogmatom głoszonym przez Kościół katolicki w kwestii powstania życia.

Przypomina, że Franciszek "wyraźnie zaznaczył, że obie rzeczy się nie wykluczają, ponieważ w obu przypadkach wymagana jest obecność Stwórcy".

"Wielki wybuch umieszczany dziś u początku świata nie zaprzecza Bożej interwencji stwórczej, ale jej wymaga. Ewolucja natury nie jest przeciwna pojęciu stworzenia, bo zakłada stworzenie bytów ulegających ewolucji" - cytuje papieża Wirtualna Polska.

Zwraca uwagę, że Franciszek dodał wtedy, że "Bóg nie jest czarodziejem z magiczną różdżką, ale Stwórcą, który daje istnienie wszystkim bytom".

Jego dokładna wypowiedź brzmiała: "Kiedy czytamy o stworzeniu w Księdze Rodzaju, ryzykujemy wyobrażeniem Boga jako magika z różdżką zdolnego, by zrobić wszystko. Ale tak nie jest. On stworzył istoty i dał im się rozwijać zgodnie z wewnętrznymi prawami. Dał każdemu, by się rozwijały i osiągnęły dojrzałość".

W 2014 roku do tych słów papieża odniósł się znany kreacjonista Ken Ham. Przypomniał, że Bóg, o ile rzeczywiście nie jest czarodziejem, to jest wszechmogącym Stwórcą, który potrafi stworzyć wszystko - ukształtować wszechświat z niczego, rozdzielić Morze Czerwone, uratować ludzi z płonącego pieca, chodzić po wodzie czy wskrzesić ludzi z martwych.

W kwestii teorii ewolucji warto obejrzeć poniższy film "Ewolucja a Bóg".

Zobacz także: Astrofizyk został chrześcijaninem po tym, jak zobaczył w Biblii to!

REKLAMA