REKLAMA

Ostre starcie w TVP1 ws. Reformacji i protestantyzmu

  • piątek, listopada 10 2017
"Warto rozmawiać" z udziałem Dariusza Bruncza i Pawła Lisickiego "Warto rozmawiać" z udziałem Dariusza Bruncza i Pawła Lisickiego kadr programu w TVP1

W programie "Warto Rozmawiać" Jana Pospieszalskiego na antenie telewizyjnej "Jedynki" odbyła się twarda dyskusja na temat Reformacji i jej skutków, jak również ekumenizmu.

Gośćmi byli: Dariusz Bruncz - redaktor naczelny portalu Ekumenizm.pl i Paweł Lisicki - redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy", autor książki "Luter. Ciemna strona rewolucji".

Bruncz sugerował, że zbliżenie między Kościołami jest możliwe, ale tylko na fundamencie Chrystusa.

Ze strony Lisickiego usłyszał przede wszystkim krytykę Reformacji, działalności Lutra i ekumenicznego dialogu.

Redaktor "Do Rzeczy" skrytykował wspólne świętowanie 500. rocznicy Reformacji przez papieża Franciszka i luteranów w szwedzkim Lund.

- To klasyczne zaprzeczanie istnieniu pewnej prawdy religijnej, rozmywanie jej, gdzie na ołtarzu pozornej jedności składa się prawdę - stwierdził.

W trakcie programu mocno i długo podkreślał fakt, że część Kościołów protestanckich na Zachodzie uległa liberalnym trendom i zaczęła akceptować między innymi tzw. "małżeństwa homoseksualne".

- W sytuacji gdy papież Franciszek ten nurt wywyższa, docenia, a próbuje, to wydaje mi się, że jest to co najmniej dziwne - powiedział.

W programie przedstawiono fragment antyluterańskiego filmu Grzegorza Brauna "Luter i rewolucja protestancka".

Zacytowani w nim eksperci zarzucili Lutrowi podważanie społecznego autorytetu Kościoła katolickiego, "sedna instytucji kościelnej" czy nauki Kościoła o sakramentach.

Stwierdzili, że papież Leon X "zbyt długo zwlekał z potępieniem Lutra".

Przypomnieli, że Luter określił papieża mianem antychrysta.

Stwierdzili, że rozprzestrzenienie swoich przekonań były zakonnik zawdzięczał poparciu niemieckich książąt.

Obejrzawszy fragment, Dariusz Bruncz zwrócił uwagę, że wypowiedzi przytoczone w filmie są nad wyraz jednostronne.

- To wszystko ludzie patrzący na fenomen Reformacji tylko przez jedne okulary - okulary negacji. Nie ma tam żadnego liczącego się teologa katolickiego, współczesnego badacza teologii Lutra, który byłby uczestnikiem międzynarodowego dialogu luterańsko-katolickiego. Nie ma tam żadnego znaczącego nazwiska - zauważył.

Zaznaczył, że słowa o Lutrze jako świadku i nauczycielu wiary powtarzali między innymi Jan Paweł II i Benedykt XVI.

Zwrócił uwagę, że fakt, iż redaktor Lisicki może dziś krytykować papieża za dialog ekumeniczny "też jest owocem Reformacji".

Później w odpowiedzi na kolejną uwagę dotyczącą odejścia niektórych Kościołów protestanckich od chrześcijańskiej moralności, tym razem uwagę redakora Pospieszalskiego, jeszcze raz podkreślił, że Kościoły są różne i podobnie jak wśród teologów katolickich występują u protestantów różnice "na wiele tematów".

- Kościoły protestanckie mają różne poglądy na różne tematy. Nie wszystkim się to podoba, nie wszyscy wytrzymują to napięcie. Wielu chce mieć prawdy podane do wierzenia i w nie ślepo wierzyć. Jeżeli tak jest, to proszę bardzo - stwierdził.

Podkreślił przy tym, że koniec końców każdy i tak sam stanie przed Chrystusem, a nie razem z grupą, do której należy.

Perspektywę dialogu ekumenicznego określił jako "ogromną" - duchową, dialogiczną i charytatywną.

Lisicki przyznał, że rzeczywiście nie wszyscy protestanci reprezentują liberalne poglądy. Jest też bowiem wielu takich, którzy trzymają się biblijnej moralności jak południowi baptyści w USA.

Podkreślił jednak, że problem polega na tym, iż dialog ekumeniczny toczy się przede wszystkim z tymi denominacjami protestanckimi, które "dawno porzuciły element wierności tradycji w kwestii moralnej".

Dlatego, odnosząc się do owoców ekumenizmu, stwierdził, że "albo ich nie ma albo są negatywne".

W trakcie programu na ekranie pojawiały się wybrane wpisy z Twittera ostro krytykujące Reformację i ekumenizm.

Następnego dnia w reakcji na program "Warto rozmawiać" Kornelia Chojecka z telewizji internetowej "Idź pod prąd" napisała, że była to "ustawka i manipulacja".

"Dlaczego nie zaproszono Pawła Chojeckiego, którego Jan Pospieszalski zna osobiście? A Marian Kowalski mówi: radykalizm red. Pospieszalskiego nie przystaje do kompromisowości hierarchów i papieża".

Zażenowanie programem wyraził również Edward Ćwierz - chrześcijański lider z kościoła "Wieczernik" w Kielcach. Napisał na Facebooku: "Oglądałem wczoraj program "Warto rozmawiać" w TVP na temat Lutra. Bardzo siebie samego za to przepraszam!".

Program "Warto rozmawiać" (temat Reformacji poruszono w jego drugiej części) można obejrzeć na stronie TVP - tutaj

Zobacz także: Którzy ludzie tworzą Kościół? Słowa bp. Kupnego dają do myślenia

REKLAMA